Tylko w ub.r. prawie 3 tysiące patentów
Jedyną dużą amerykańską spółką technologiczną, która nie zapowiedziała spadku przychodów i zysków w tym roku, okazał się IBM. Z uznaniem przyjęła to nawet nerwowa ostatnio Wall Street.Potęga tego koncernu w sektorze systemów komputerowych i szeroki wachlarz przedsięwzięć, obejmujących wszystko związane z IT, na tyle różnicują jego ofertę, że zamortyzowało to zagrożenia, z którymi nie mogą sobie poradzić bardziej wyspecjalizowani konkurenci.Wprawdzie IBM nie zdołał uchronić się przed spadkiem wydatków na IT, ale produkcja komputerów i systemów informatycznych pomaga mu poprawić wyniki finansowe. Ta największa na świecie spółka komputerowa składa się jednak z wielu bardzo różnych biznesów. Jest największym usługodawcą w zakresie technologii informatycznych, dominuje na rynku systemów komputerowych po opuszczeniu go przez Amhadl i Hitachi, pod względem produkcji oprogramowania zajmuje drugie miejsce na świecie i oferuje ważne produkty mające, zastosowanie w e-biznesie. Jest też czwartym na świecie producentem komputerów osobistych i należy do ścisłej czołówki producentów mikroprocesorów.Imponujące wyniki mają laboratoria badawcze IBM. Tylko w ub.r. zgłosiły 2886 patentów, najwięcej spośród wszystkich amerykańskich spółek. W sumie IBM ma już ponad 34 tysiące patentów.Jego grupa usług IT z ponad 135 tysiącami konsultantów działa też jako potężna siła sprzedaży sprzętu i oprogramowania i czyni z IBM lidera w dziedzinie outsourcingu ? szybko rozwijającej się branży. IBM dominuje też w leasingu komputerów przy pomocy działającej na całym świecie własnej grupy finansowej. Jest to szczególnie ważne przy obecnym braku kapitału na tym rynku, bo pozwala finansować transakcje, do których bez tego by nie doszło.Przy takiej potędze IBM jego prezesa Lou Gertnera niepokoi niska wycena spółki. W liście wystosowanym na początku tygodnia do akcjonariuszy napisał on, że ?najbardziej rozczarowującym wynikiem 2000 r.? było to, iż po raz pierwszy od objęcia przez niego tej funkcji kurs akcji spółki spadł w stosunku rocznym.Wall Street wydaje się jednak dostrzegać potencjał rozwojowy IBM po tym, jak przez prawie cały ubiegły rok ostro krytykowała go za stosunkowo wolny wzrost. Jednak w najnowszym raporcie analitycy Salomon Smith Barney przyznali IBM najwyższą ocenę w branży IT. I pochwalili koncern jako ?nie mający sobie równych, jeśli chodzi o przetwarzanie olbrzymich możliwości badawczych w szeroki wachlarz produktów i usług na najwyższym poziomie technologicznym?.Wprawdzie kursy akcji IBM spadły w czasie ostatniej wyprzedaży, ale nie dzieli ich tak wiele od rocznego maksimum jak konkurentów, takich jak Sun Microsystems, Hewlett-Packard czy Compaq Computer.
J.B., ?Financial Times?