Société Générale

Gdy w grudniu ub.r. Elektrim podpisał list intencyjny, dotyczący odsprzedaży za 180 mln USD 51% swoich operacji z zakresu telefonii stacjonarnej i działalności internetowej Deutsche Telekom, uznano to za dobrą wiadomość. Wyglądało bowiem na to, że spółka ta wreszcie znalazła dla telefonii stacjonarnej inwestora strategicznego, który wniesie nie tylko fachowe kompetencje, ale wesprze spółki tej grupy finansowo ? stwierdza francuski bank Société Générale. Transakcję tę ? wskazuje SG ? skomplikowała jednak francuska grupa Vivendi, która nagle uznała, że musi sprzeciwić się jakiemukolwiek porozumieniu między Elektrimem a Deutsche Telekom.Obecne ponowne przedłużenie terminu zawarcia ostatecznego porozumienia z Deutsche Telekom, zdaniem tego banku, jest dla rynku rozczarowaniem. Sądzi on, że notowania Elektrimu będą teraz bardzo podatne na wiadomości na temat tej spółki i będą ulegać dużym wahaniom. Nie oczekuje on dalszych poważniejszych spadków ceny akcji, ale też uważa, że papiery te nabrały charakteru bardzo spekulacyjnego.Société Générale spodziewa się, że Deutsche Telekom dopnie swego, pozytywnie ocenia też plany wprowadzenia przez Elektrim na giełdę ? zapewne pod koniec roku ? łącznościowych i energetycznych spółek zależnych. Bank ten utrzymał rekomendację kupuj, przyznając, że jest ona nie tyle oparta na parametrach fundamentalnych, ile ma charakter spekulacyjny, a cenę docelową akcji Elektrimu obniżył do 59 zł (wycena ta nie uwzględnia spółek zależnych: Easy NET, AGS New Media i Poland.com, których przejęcie nie zostało jeszcze sfinalizowane). Zadłużenie Elektrimu SG szacuje obecnie na 3,5 mld zł.Tegoroczną stratę Elektrimu w przeliczeniu na jedną akcję Société Générale prognozuje na 4,70, zł a przyszłoroczną ? na 2,30 zł, natomiast w 2003 r. ma ona zmniejszyć się do 1 zł na akcję.

Mariusz Kukliński (Londyn)