W ubiegłym tygodniu powstały dwie zupełnie sprzeczne ze sobą formacje świecowe. Są to luka bessy, która podkreśla znaczenie poziomu 15 000 pkt. jako bariery dla wzrostów oraz młot biorący swój początek z poziomu 14 000 pkt. Tym samym WIG znalazł się w karbach pomiędzy szyją formacji H&S oraz dolną linią kanału hossy. Obydwie formacje liczą sobie kilka lat, a więc ich znaczenie dla długookresowej koniunktury na GPW jest olbrzymie. Można odnieść słuszne wrażenie, że ten tydzień zadecyduje o koniunkturze, która będzie obowiązywać nie przez tygodnie, ale miesiące. Z perspektywy dwuletniej formacji H&S jesteśmy w trakcie ruchu powrotnego do linii szyi, ponadto luka bessy jest formacją silniejszą niż młot, który wymaga potwierdzenia ? trudno zatem o optymizm. Obecnie indeks zbliża się do poziomu otwarcia luki bessy na 14 870 pkt. oraz linii spadkowego trendu. Nieudana próba sforsowania tych ograniczeń może zaowocować deprecjacją do 13 500 pkt., gdzie leży dolne ograniczenie spadkowej tendencji. Mieszane odczucia towarzyszą analizie oscylatorów. W trendach spadkowych pozostają RSI i ROC. Pewne nadzieje można wiązać z zachowaniem MACD, który jest bliski przecięcia linii sygnalnej. Na CCI i Stochastic powstały już sygnały kupna, ale zalecam ostrożność, ponieważ przez ostatni miesiąc wskaźniki te generowały błędne sygnały.