Pomyślnie rozpoczął się tydzień na warszawskiej giełdzie. Pomimo słabej koniunktury na giełdach zachodnioeuropejskich, WIG20 wzrósł o 0,4%, do 1377 pkt. Obroty w notowaniach ciągłych spadły do 205 mln zł. Inwestorzy interesowali się przede wszystkim akcjami, broniącej wczoraj kurs w granicach 22,4?22,5 zł, Telekomunikacji Polskiej (obrót ? 58 mln zł) oraz papierami, których kurs podlega na ostatnich sesjach dużych wahaniom. Ponownie emocji dostarczył Optimus, który stał się ulubionym papierem day-traderów.Sesja rozpoczęła się od zwyżki WIG20. Po 20 minutach od otwarcia indeks osiągnął 1388 pkt (+1,25%). Zwyżka ta została jednak szybko wykorzystana przez stronę podażową i koło południa została całkowicie zniwelowana. W dalszej części sesji WIG20 utrzymywał się na niewielkim plusie w granicach 1378?1380 pkt., podczas gdy na giełdach zachodnioeuropejskich przeważały spadki. Za granicą wyraźnie powstrzymywano się od zakupów, czekając na wtorkowe decyzje amerykańskiego Fedu. W Warszawie żywsza okazała się końcówka sesji, gdy ponownie doszło do spektakularnych ruchów na będącym ostatnio w centrum zainteresowania Optimusie. Po piątkowym ?przesileniu? (-10,4%) akcje tej spółki należały w poniedziałek do najsłabszych na parkiecie. Co prawda, po niskim otwarciu na poziomie 56,2 zł (-6,3%) przed południem na moment odrobiły straty, ale przez większą część sesji handlowano nimi znacznie poniżej piątkowego zamknięcia. Jeszcze o 15.40 akcje zmieniały właściciela po 56,9 zł (-5,2%). Potem w ciągu kilkunastu minut kupujący wywindowali kurs do 64 zł (+6,7%). Rajd zakończył się zamknięciem na poziomie 60 zł. W 30-minutowej końcówce sesji zrealizowano na walorze aż 70% jego dziennego obrotu.Do zwyżki głównych indeksów przyczynił się wczoraj KGHM (+3,5%), dla którego korzystne jest każde osłabienie złotego. Nadal dobrze zachowują się banki. Przed planowanym połączeniem skupowane były PBK (+3%) i BPH (+1,9%). Wzrósł także kurs Pekao, Handlowego i Kredyt Banku. Nieznacznie zmieniły się ceny spółek z branży teleinformatycznej. Do łask inwestorów nie udało się powrócić Elektrimowi (-2,2%).Nadal pnie się do góry Ocean. Tym razem jego papiery zyskały aż 26%. Straty po przenosinach z CeTO odrabia Elkop (+20%). Gwałtowny spadek kursu po asymilacji darmowych akcji odreagował TIM (+23,9%). Wzrósł także Stalexport (+14%), który po ostatniej fali bessy ma jeden z najniższych na giełdzie wskaźników C/WK.