Bony skarbowe
Ogłoszone w ubiegłym tygodniu dane dotyczące inflacji w lutym wzbudziły wśród uczestników rynku mieszane uczucia. Popyt na bony skarbowe był nieco niższy niż przed tygodniem. Obniżyła się rentowność papierów o krótszych terminach wykupu, w przypadku bonów rocznych zaś zanotowano niewielki wzrost.Najbardziej istotną informacją wpływającą na sytuację na polskim rynku finansowym były ogłoszone w ubiegłym tygodniu dane dotyczące wzrostu cen detalicznych. W lutym wzrosły one zaledwie o 0,1%, tak więc inflacja osiągnęła poziom 6,6% licząc w stosunku do lutego ubiegłego roku. To o wiele mniej, niż się spodziewano. Jest to poziom najniższy od lipca 1999 r. W rezultacie realny poziom stóp procentowych staje się coraz wyższy, czyniąc polskie papiery skarbowe jeszcze bardziej atrakcyjnymi dla inwestorów. Wyższa niż obecnie realna rentowność rocznych bonów skarbowych wcześniej występowała w okresie od października 1997 r. do stycznia 1998 r. Wówczas sięgała 10,3%, obecnie wynosi około 10,1%.Mamy jednak do czynienia z dość paradoksalną sytuacją, w której spadająca dynamicznie inflacja może przysparzać kłopotów. W założeniach budżetu przyjęto bowiem, że inflacja wyniesie 7%. Niższy jej poziom powoduje zmniejszenie wpływów do budżetu państwa i konieczność znalezienia dodatkowych środków na finansowanie wydatków. Dochodzą do tego obawy dotyczące możliwości realizacji zaplanowanych wpływów z prywatyzacji. To zaś może oznaczać konieczność nowelizacji budżetu i prawdopodobnie kolejne zwiększenie poziomu deficytu ekonomicznego. Poszukiwanie środków prowadzić będzie z pewnością do zwiększenia emisji papierów skarbowych, ich większa podaż zaś będzie przeciwdziałała spadkowi rentowności, tym bardziej, że Rada Polityki Pieniężnej z pewnością nie będzie skłonna do bardziej radykalnego obniżania podstawowych stóp procentowych niż 3?4 punkty procentowe w skali całego roku.Popyt, podaż i obrotyW trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o łącznej wartości nominalnej 2,28 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego poniedziałku o 340 mln zł, czyli prawie o 13%. Choć popyt utrzymuje się od czterech kolejnych tygodni na dość wysokim poziomie, to jednak od połowy lutego tendencja jest raczej spadkowa.Obniża się systematycznie wartość bonów wystawianych przez emitenta do sprzedaży. Wczoraj wyniosła ona 1,1 mld zł, co oznacza spadek w stosunku do poprzedniego przetargu o 200 mln zł, czyli o ponad 15%. Tendencja ta będzie kontynuowana również w przyszłym tygodniu, gdyż Ministerstwo Finansów zapowiedziało sprzedaż bonów o wartości 1 mld zł. Świadczy to o tym, iż na razie nie ma potrzeby zwiększania środków z emisji bonów, jednak wiele wskazuje na to, że wkrótce może się to zmienić. Wartość nominalna zawartych transakcji od dwóch tygodni zmienia się w skali identycznej jak podaż.RentownośćW trakcie wczorajszego przetargu zanotowano niewielkie zmiany rentowności bonów. Obniżyła się ona nieco w przypadku dwóch spośród trzech notowanych rodzajów papierów. Średnia rentowność bonów 13-tygodniowych zmniejszyła się z prawie 17,1% do 17,05, czyli o 0,05 punktu procentowego, czyli o 0,3%. W tym przypadku zanotowano jednak zdecydowaną ponad- trzykrotną przewagę popytu nad podażą. Z niecałych 17% do 16,99% obniżyła się także średnia rentowność bonów o 26-tygodniowym terminie wykupu. Tu jednak przewaga popytu nad podażą nie była już tak duża.Odmienna tendencja wystąpiła w przypadku bonów 52-tygodniowych. Ich średnia rentowność zwiększyła się z 16,69% do 16,73%. W przypadku tych papierów wzrost rentowności utrzymuje się już trzeci tydzień z rzędu.
ROMAN PRZASNYSKI