Pozew o uchylenie uchwały Pażura dotyczącej emisji akcji dla właścicieli papierów uprzywilejowanych został już złożony w sądzie ? dowiedział się PARKIET. Pojawiają się pogłoski, iż warszawska hurtownia papierosów może stać się obiektem przejęcia, choć potencjalny nabywca ? niemiecka firma Lekkerland ? zaprzecza tym informacjom.Jeden z inwestorów, który był na ostatnim NWZA Pażura i kazał zaprotokołować swój sprzeciw, poinformował PARKIET, iż jego pozew trafił już do sądu. ? Złożyłem pozew o uchylenie uchwały NWZA Pażur dotyczącej emisji akcji dla akcjonariuszy posiadających akcje imienne. Kiedy pozew wpłynie do spółki, nie jestem w stanie powiedzieć, ponieważ sąd musi jeszcze załatwić związane z tym sprawy proceduralne ? przekazał nam inwestor pragnący zachować anonimowość. Z posiadanych przez nas informacji wynika, iż nie będzie to jedyny pozew, jaki trafi do sądu w sprawie emisji akcji sprzedawanych właścicielom papierów imiennych po cenie równej 1 zł. Jarosław Augustynowicz, reprezentujący Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, powiedział PARKIETOWI, iż on również zna jeszcze jednego inwestora, który jest przekonany o słuszności swoich racji ? co również zgłosił na NWZA ? i zamierza złożyć pozew. W samej spółce prezes Marek Buniewicz zapewnił jednak PARKIET, iż do wczoraj żaden dokument podobnej treści do Pażura nie wpłynął.Według posiadanych przez PARKIET informacji, Pażurem interesuje się Lekkerland, należący do największych w Niemczech dystrybutorów papierosów obsługujący duże sieci handlowe, kioski oraz stacje benzynowe, a w Polsce współpracujący z konkurentem Pażura, warszawską spółką Milo. Przedstawiciele niemieckiego potentata oficjalnie zaprzeczają, iż planują związki kapitałowe z Pażurem. ? Zarówno firma Milo, jak i Lekkerland nie są obecnie zainteresowane przejęciem akcji warszawskiej hurtowni papierosów Pażur. Także inne formy kooperacji pomiędzy Milo lub Lekkerland i spółką Pażur nie są obecnie planowane ? zapewnia PARKIET Paul Heinen, członek zarządu Milo i przedstawiciel niemieckich udziałowców. Mniej jednoznacznie wypowiada się już jednak prezes Buniewicz, który wyraźnie nie chciał mówić na ten temat. ? Nie powiem, czy spotykaliśmy się z przedstawicielami firmy Lekkerland, ani na jaki temat ewentualnie rozmawialiśmy ? stwierdza M. Buniewicz w rozmowie z PARKIETEM.
Adam Mielczarek