Od kilku sesji powody do zadowolenia mają posiadacze akcji. Wczorajsza sesja potwierdziła rosnący potencjał strony popytowej. W trakcie wtorkowych notowań doszło niemal do całkowitego zamknięcia luki bessy, utworzonej 12 marca. WIG zatrzymał się nieznacznie poniżej górnego ograniczenia luki bessy oraz krótkoterminowej średniej kroczącej. Do pełni szczęścia strony popytowej brak jednak całkowitego zamknięcia wspomnianej luki bessy, a także przełamania stromo opadającej linii krótkoterminowego trendu spadkowego (15 100 pkt.), zapoczątkowanej 2 lutego br. Linia ta stanowi najpoważniejsze obecnie ograniczenie aktywności byków i z jej pokonaniem będzie się wiązać rozpoczęcie krótkoterminowego trendu wzrostowego.O możliwości kontynuowania fali wzrostowej przekonują oscylatory szybkie (CCI, Stochastic), które od kilku dni po przełamaniu linii sygnalnych pną się ku strefom wykupienia. Rynek jest wyprzedany. MACD znajduje się w pobliżu -600 pkt. Każdorazowe przebywanie w pobliżu tej wartości wiązało się z reakcją rynku w postaci wzrostów. Od 1997 roku MACD pięciokrotnie notowało poziom -600 pkt. Za każdym razem osiągnięcie tego poziomu oznaczało gruntowniejszą falę wzrostową. W jednym przypadku (wrzesień 1998 r.) mimo osiągnięcia tego poziomu indykator spadał jeszcze niżej, by w końcu jednak powrócić do trendu wzrostowego.