Zaniepokojenie szybszym wzrostem cen detalicznych w USA
W środę na uwagę zasługiwała 7,5-proc., największa od ponad trzech lat, zwyżka tokijskiego indeksu Nikkei 225. Dow Jones zaczął dzień od spadku w związku z nieco szybszym wzrostem cen w USA. Obniżyły się też indeksy europejskie. Natomiast Nasdaq odrobił początkowe straty dzięki popytowi spekulacyjnemu.
Nowy JorkSesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 238,35 pkt. (2,39%). Jeszcze wyraźniej, bo o 93,75 pkt. (4,8%), obniżył się Nasdaq. S&P 500 stracił 2,41%, a Russell 2000 1,5%.Po wtorkowym rozczarowaniu zbyt małą ? zdaniem inwestorów ? obniżką oprocentowania w środę mieli oni nowy powód do zmartwienia. Opublikowane właśnie dane wykazały bowiem w lutym nieco większy, niż przewidywano wzrost cen detalicznych w USA. Wyniósł on 0,3%, zamiast spodziewanych 0,2%. Wprawdzie różnica nie jest duża i nie powinna zmienić ogólnego nastawienia do polityki pieniężnej, ale może powstrzymać Zarząd Rezerwy Federalnej przed dodatkowym obniżeniem stóp już w najbliższym czasie.Niepokój zwiększyły też dalsze wiadomości dotyczące niekorzystnej sytuacji finansowej amerykańskich przedsiębiorstw, zwłaszcza Procter & Gamble, które zapowiedziało redukcję personelu. W tych warunkach Dow Jones spadł przed południem o przeszło 100 pkt. (1,04%), przejściowo do najniższego od dwóch lat poziomu. Nasdaq odrobił jednak początkowe straty, by zyskać w tym czasie 0,47 % dzięki popytowi spekulacyjnemu na tanie akcje firm high-tech.LondynNastroje uczestników giełdy londyńskiej pogorszyły dane o trochę większej inflacji w USA. Negatywnym zjawiskiem była też wyprzedaż akcji firm telekomunikacyjnych i high-tech. Wyraźnie staniały walory: Vodafone Group, Colt, Energis i British Telecom, którego kierownictwu zarzuca się brak decyzji. Pozbywano się też papierów spółek internetowych CMG, Logica oraz Misys. Dołączył do nich producent urządzeń automatycznych i kontrolnych Invensys oraz gigant medialny Reuters. FT-SE 100 obniżył się o 105,9 pkt. (1,88%).FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 128 pkt. (2,21%). Inwestorów zmartwiła bowiem za mała ? ich zdaniem ? obniżka stóp w USA. Spadek notowań dotknął głównie przedsiębiorstwa informatyczne Epcos, SAP, Infineon i Siemens, a także Deutsche Telekom, którego rating ma być zbadany przez Moody?s. Duża zależność od rynku USA wpłynęła też na zniżkę ceny akcji Deutsche Bank.ParyżParkiet paryski dostosował się do ogólnie pesymistycznej atmosfery i CAC--40 stracił 114,64 pkt. (2,23%). Podobnie jak gdzie indziej, z rozczarowaniem przyjęto 0,5-punktową obniżkę stóp w USA. W odwrocie znalazły się przede wszystkim notowania spółek high-tech, telekomunikacyjnych i medialnych. Były wśród nich: Cap Gemini, Alcatel, Thomson Multimedia, France Telecom i stacja radiowa NRJ. Przed większym spadkiem notowań uchronił giełdę popyt na akcje przedsiębiorstw tradycyjnych branż, takich jak Renault, Alstom oraz producent części samochodowych Valeo.TokioNa giełdzie tokijskiej nastąpił największy od ponad trzech lat wzrost notowań. Nikkei 225 zyskał aż 912,97 pkt. (7,49%), gdyż inwestorzy uwierzyli w możliwość ożywienia gospodarki japońskiej dzięki złagodzeniu polityki pieniężnej przez tamtejszy bank centralny. Szczególnie wyraźnie, bo o ponad 10%, zdrożały akcje największego banku na świecie ? Mizuho Holdings. jeszcze bardziej wzrosły notowania detalicznych firm handlowych, zwłaszcza Ito-Yokado i Seven-Eleven Japan. Pomimo wtorkowego spadku Nasdaq utrzymywał się popyt na walory przedsiębiorstw high-tech. Były wśród nich producent mikroprocesorów i komputerów osobistych NEC oraz potentat branży elektronicznej Sony.HongkongIndeks Hang Seng spadł o 69,42 pkt. (0,52%). Uczestników rynku rozczarowała tylko 0,5-punktowa obniżka stóp procentowych w USA. Obawy, że jest ona niewystarczająca, wyrażali zwłaszcza posiadacze akcji firm wyspecjalizowanych w nieruchomościach. Dodatkowym czynnikiem pogarszającym atmosferę była wyprzedaż walorów operatora telefonii komórkowej China Mobile. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI