W Polsce małe ryzyko BSE i pryszczycy
? W Polsce nie stwierdzono żadnych przypadków BSE i pryszczycy, a ryzyko zachorowań zwierząt na te choroby jest znikome ? twierdzi Przemysław Chabowski, prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa oraz szef Morlin. Dodał, że wywołana przez media
P. Chabowski przyznał, że sytuacja przemysłu mięsnego jest bardzo trudna. Spada sprzedaż, a wysokie koszty stałe pogarszają wyniki. Większość zakładów ponosi straty. ? Konsumenci nabierają rezerwy do konsumpcji mięsa i jego wyrobów w ogóle, choć polskie produkty są zdrowe. Nie wyobrażam sobie, co stanie się na rynku, jeżeli wystąpi u nas pryszczyca ? powiedział prezes Chabowski.Pryszczyca to głównie problem ekonomiczny, ponieważ nie jest groźna dla ludzi, tak jak BSE, które może być przyczyną śmiertelnej choroby. ? Pryszczyca to wielkie zagrożenie nie tylko dla rolnictwa. Pojawienie się jej w kraju może sparaliżować cały przemysł mięsny ? powiedział Jan Augustynowicz, prezes Sokołowa. Dodał, że obecnie sprzedaż spółek mięsnych realizowana jest głównie w kraju, a eksport, ze względu na niekonkurencyjność cenową, jest śladowy.Przedstawiciele PZPEiIM domagają się więc wprowadzenia dopłat do eksportu, na co rząd powinien przeznaczyć co najmniej 20 mln zł. Ich zdaniem, zaproponowany interwencyjny skup wołowiny nie rozwiąże problemu branży. ? W krajach UE niszczone są całe stada zwierząt. Mamy zdrowe produkty i powinniśmy mieć otwarty dostęp do tego rynku ? powiedział Przemysław Chabowski.W ciągu najbliższych dni Unia Europejska ma podjąć decyzję, do jakiego ryzyka zagrożenia BSE zaliczyć Polskę. ? Pewnie zostaniemy uznani za kraj wysokiego ryzyka, choć tak nie jest. Nasz problem polega na tym, że nie potrafimy udowodnić swoich racji. Od lat nie możemy przekonać UE, że w Polsce nie ma zagrożenia pomorem świń. To powoduje, iż nie możemy eksportować do krajów unijnych świeżej wieprzowiny ? stwierdził prezes Chabowski.Polska wprowadziła zakaz importu zwierząt i mączki kostnej. Dokonała wielu badań losowo wybranych zwierząt oraz tych z grup podwyższonego ryzyka. Pod specjalnym nadzorem znajdują się importowane zwierzęta z lat ubiegłych. ? Ryzyko wystąpienia w Polsce BSE jest minimalne. Chorobę wywołuje spożycie mączki mięsno-kostnej. Zapada na nie bydło mleczne, ponieważ jest nią karmione w celu poprawy jego wydajności. W Polsce obowiązuje zakaz stosowania przetworzonego białka zwierzęcego w żywieniu przeżuwaczy. Nasze było jest karmione w sposób tradycyjny, a więc paszą roślinną ? powiedział prof. Jan Żmudziński, kierownik Zakładu Wirusologii Państwowego Instytutu Weterynarii.
D.W.