Po przeprowadzonym na szeroką skalę śledztwie organ nadzorujący rynek giełdowy nakazał zwolnienie z pracy lub ukaranie dyscyplinarne 30 kierowników największych chińskich funduszy inwestycyjnych za manipulowanie kursami akcji ? podał ?Financial Times.Tamtejsza komisja papierów wartościowych CSRC zapowiedziała też wystąpienie na drogę prawną przeciwko pracownikom wyższego szczebla w jednej z kontrolowanych firm ? Boshi Fund Management. W jej dokumentach wykryto w czasie śledztwa ponad 10 tysięcy ?nieprawidłowych operacji?. Tylko dwa z 10 największych chińskich funduszy powierniczych nie były zamieszane w manipulowanie kursami.Zarządzający funduszami zazwyczaj kupowali i sprzedawali te same akcje na własny rachunek, zawyżając w ten sposób obroty i windując kursy poprzez namawianie innych inwestorów do kupowania tych papierów.CSRC wszczęła śledztwo po reportażu o korupcji w funduszach powierniczych opublikowanym w czasopiśmie ?Cajing?. Reportaż ten opisywał z drastycznymi szczegółami, jak zarządzający funduszami spotykają się ze swoimi wspólnikami w saunie, a więc na golasa, by mieć pewność, że ich nielegalne transakcje nie będą przez nikogo zarejestrowane.Ujawnienie tej afery może skłonić rząd do odłożenia wielu reform chińskiego rynku kapitałowego, w tym utworzenia nowego rodzaju funduszy inwestycyjnych. Niektórzy decydenci nalegają bowiem, by wstrzymać dalszą liberalizację rynku do czasu zwalczenia korupcji.Z drugiej strony, twarda linia przyjęta przez komisję i wyraźnie rosnące zaufanie do niej mogą utorować drogę od dawna planowanych reform. Najważniejszą z nich jest długo już odkładane utworzenie w Sehnzhen giełdy na wzór Nasdaqa przeznaczonej dla prywatnych spółek. Większość obecnie notowanych tam spółek to państwowe przedsiębiorstwa o słabej kondycji finansowej i marnych perspektywach.
J.B., ?Financial Times?