Rekomendacje, prognozy, wyniki finansowe
RekomendacjePodobnie jak przed trzema miesiącami, w gronie rekomendowanych spółek znalazły się Cersanit, Irena, Krosno. Ocena analityków dotycząca perspektyw sektora nie jest zbyt optymistyczna. Przeważają zalecenia neutralne. Najwięcej rekomendacji otrzymały walory inowrocławskiej Ireny. Połowa z rekomendacji zachęca inwestorów do pozbywania się akcji tej spółki. Pod zaleceniami sprzedaży podpisali się analitycy Wood&Company (W&C) i DI BRE Banku (BRE). Interesujące, że pozostałe zalecenia wydali również analitycy BRE. Zmagania o przejęcie kontroli nad tym producentem wyrobów szklarskich spowodowały, że akcje Ireny na przełomie października 2000 roku i lutego 2001 roku podwoiły swoją wartość. Pierwszą rekomendacją, jaką wydało BRE, było akumuluj wydane na początku października. Inwestor postępujący zgodnie ze wskazówką analityków kupując na pierwszej sesji po wydaniu zalecenia zapłaciłby za jedną akcję 8,9 zł. W miarę wzrostu ceny akcji spółki optymizm spadał i w połowie stycznia analitycy BRE zmienili swoje nastawienie do neutralnego. Z kolei w marcu wydali rekomendację sprzedaży walorów Ireny. Sprzedaż na następnych notowaniach po dniu ogłoszenia rekomendacji przyniosłaby inwestorowi 17,2 zł za akcję. Jeszcze bardziej popisali się wyczuciem timingu analitycy W&C. Zalecenie sprzedaży wystawili 9 lutego. W kolejnym dniu sesyjnym akcje Ireny osiągnęły lokalne maksimum nie obserwowane od czasów wielkiej przeceny 1994 roku, po czym straciły prawie 1/5 wartości.Pojedyncze rekomendacje otrzymały także akcje Cersanitu i Krosna. Analitycy CDM wystawiając zalecenie powyżej rynku, stwierdzili, że według ich wyceny akcje Cersanitu są warte 35,2 zł. Przy obecnej cenie 24,2 zł daje to przeszło 30-proc. dyskonto w stosunku do obliczonej fair value. Z kolei analitycy AmerBrokers analizę sytuacji innego krajowego potentata w sektorze szklarskim Krosna podsumowali zaleceniem trzymaj, wyznaczając cenę docelową na poziomie 35,8 zł.PrognozyW porównaniu z zaprezentowanymi przy okazji poprzedniej edycji analizy branży materiałów budowlanych największej rewizji uległy szacunki dotyczące EPS Cersanitu. Niezwykle korzystne wyniki finansowe uzyskane w ostatnim kwartale spowodowały, że prognoza zysku przypadającego na jedną akcję uległa zwiększeniu do 3,7 zł. Jest to ambitna prognoza, zakładająca optymistycznie skokowe zwiększenie przychodów i zysków z produkcji płytek ceramicznych w tym roku przy umiarkowanych kosztach, związanych z budowaniem marki. Przyjmując takie założenia uznaliśmy, że sieć dystrybucyjna ceramiki sanitarnej będzie dawać w tym przypadku sporo efektów synergicznych, eliminujących kosztowne nakłady na promocję i sprzedaż. Poważnym zagrożeniem dla tych prognoz są pomysły sfer rządowych, mające na celu wzrost podatku od wartości dodanej (VAT) na artykuły budowlane. Wraz ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego, wzrostem stopy bezrobocia i ograniczeniem akcji kredytowej ze strony gospodarstw domowych stanowi to najważniejszy czynnik ryzyka w najbliższym roku. W odróżnieniu od innych firm, zajmujących się wytwarzaniem ceramiki, Cersanit sprawnie porusza się na rynkach eksportowych, toteż sądzimy, że w razie realizacji tego pesymistycznego scenariusza uszczerbek na sprzedaży krajowej zostanie w dużej mierze zniwelowany przez sprzedaż zagraniczną.W dół została zrewidowana nasza prognoza EPS dla zduńskowolskiej Izolacji. Wzrostowi przychodów ze sprzedaży netto w czwartym kwartale 2000 roku nie towarzyszył co najmniej proporcjonalny wzrost pozycji zyskowych. Może to oznaczać przystąpienie do walki o zwiększanie udziału rynkowego, do czego zachęcił władze duński inwestor strategiczny. Nie towarzyszy temu jednak generowanie odpowiednich strumieni pieniężnych, toteż zdecydowaliśmy się na obniżenie szacunków EPS dla tej spółki w 2001 roku.Nadspodziewanie mocny złoty w pierwszym kwartale bieżącego roku skłonił nas również do zmiany prognozy dla Ireny. Zamiast EPS w kwocie 1,14 zł sądzimy, że fi uzyska ponad 10% mniej, czyli 1,02 zł.Pozostałe prognozy nie uległy większym zmianom. W dalszym ciągu wyrażamy obawy o przyszłość Atlantisu i Murawskiego. W tym roku spodziewamy się ponownego wygenerowania straty na działalności.Najbardziej atrakcyjnie pod względem wskaźnika PEG prezentują się walory (alfabetycznie): Baumy, Cersanitu, Krosna i Yawalu. W tych przypadkach oczekiwana przez nas stopa wzrostu zysku przypadającego na jedną akcję zdecydowanie przekracza odwrotność historycznego wskaźnika P/E.Wyniki finansowe w IV kw. 2000 rokuSpółki sektora materiałów budowlanych prosperowały lepiej niż przed rokiem. Do rozczarowujących wyników na przestrzeni ostatnich kwartałów Atlantisu i Murawskiego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Pozostałe spółki nieźle sobie radziły w czwartym kwartale ubiegłego roku. W porównaniu z analogicznym okresem 1999 roku 2/3 firm zwiększyło skalę przychodów ze sprzedaży netto. Najkorzystniej pod tym względem wygląda dynamika sprzedaży Cersanitu. Czwarty kwartał z reguły nie należy do najlepszych z powodu zauważalnego uzależnienia sektora od aktywności w budownictwie. W porównaniu jednak z 1999 rokiem dostrzec należy poprawę wskaźników rentowności.Zdecydowanie najlepsze wyniki w czwartym kwartale minionego roku uzyskał kielecki Cersanit. Przychody netto ze sprzedaży zwiększyły się o 4/5. Z tą pozytywną tendencją wiąże się zdecydowana poprawa rentowności. Cersanit, obok Yawalu, należy do elitarnego klubu firm, które cechuje realna stopa zwrotu z kapitału własnego w wysokości co najmniej 20%.Ten rok będzie wyjątkowy dla wyników finansowych spółki, ponieważ uruchomione zostaną dwa duże projekty inwestycyjne. W Krasnymstawie rozpocznie produkcję nowy zakład ceramiki sanitarnej, natomiast w Wałbrzychu zakład płytek ceramicznych. Pozwoli to dynamicznie zwiększyć skalę sprzedaży. Cersanit działa w ramach strategii kompleksowego zaopatrzenia łazienek (ceramika sanitarna, płytki ceramiczne oraz deski podłogowe). Strategia taka pozwala zapewnić stabilny strumień przychodów, jednak poszczególne wyroby charakteryzuje różna rentowność. Najmniejsze marże są uzyskiwane ze sprzedaży deski podłogowej z Barlinka. Jest to jednak następstwem charakteru sprzedaży tego wyrobu, która odbywa się na mocy porozumienia dystrybucyjnego ze spółką z Barlinka, będącą podmiotem zależnym wiodącego akcjonariusza Cersanitu Michała Sołowowa. Porozumienie to zakłada, że kielecka firmy staje się wyłącznym dystrybutorem barlineckiej deski podłogowej.Wyniki finansowe spółki świadczą o tym, że sieć ta jest na tyle sprawna, że może wchłonąć jeszcze inne produkty. Spodziewamy się, że sieć Cersanitu będzie wzbogacała się o kolejne produkty, związane z szeroko pojętą branżą wykańczania wnętrz. Kwestią niezbędną do rozstrzygnięcia jest rodzaj powiązań z producentami tych wyrobów. Trwające obecnie zaangażowanie w dywersyfikację działalności o płytki ceramiczne z pewnością nie skłania przedstawicieli spółki do realizowania nowych projektów inwestycyjnych. Z tego powodu należy raczej zakładać sprzedawanie we własnej sieci cudzych wyrobów, choć w późniejszym czasie wydają się korzystniejsze powiązania właścicielskie z producentami artykułów służących do wykończania wnętrz.Spółka realizuje podobną strategię do Agory, zakładającą obecność w sektorach pobocznych względem kluczowego. Przejawem tej strategii jest budowa zakładów płytek ceramicznych. Ich produkcję cechują wysokie marże. Średnia rentowność na sprzedaży brutto dla trzech wiodących reprezentantów sektora (ZPC Opoczno, Ceramika Paradyż i Ceramika Końskie) wyniosła w 1999 roku 27%. Dane te wskazują, jak znaczny potencjał zyskowy znajduje się w części płytkowej Cersanitu. Wysokość tych marż jest wypadkową kilku czynników. Po pierwsze, popyt konsumpcyjny nie jest w pełni zaspokajany przez producentów krajowych. Głównym parametrem, zachęcającym do nabywania płytek importowanych jest cena. Niska cena określa również niską jakość wyrobu. Dodatkowo poważnym problemem, podważającym zdolności sprzedaży producentów zagranicznych, są koszty transportu, ponieważ płytki ceramiczne są produktem gabarytowym i ciężkim.Kolejną przewagą polskich producentów jest zmiana podejścia do sprzedaży wyrobu finalnego i zaopatrzenia surowcowego. Wyjątkowe są przypadki nabywania fryty z kopalni włoskich czy hiszpańskich. Coraz rzadziej sprzedaje się zagraniczne płytki, konfekcjonowane w opakowania rodzimych producentów.Polskie płytki cieszą się dobrą opinią, pochodzącą jeszcze z czasów, kiedy istniały wyłącznie zakłady opoczyńskie. Jakość płytek wyraźnie się poprawia. Ostatnie lata były okresem znacznych nakładów inwestycyjnych w nowoczesne ciągi technologiczne. Zakład w Wałbrzychu będzie wyposażony w najnowsze rozwiązania technologiczne, które zakładają mały udział w produkcji czynnika ludzkiego. Dzięki temu spółka będzie ponosić niższe koszty zatrudnienia w porównaniu z konkurentami na rynku.Wyniki finansowe Ireny nie plasują spółki wśród największych beneficjentów czwartego kwartału 2000 roku. Przychody ze sprzedaży netto pozostały na tym samym poziomie w ujęciu nominalnym jak przed rokiem. Pewnej poprawie uległa natomiast marża EBITDA, która wzrosła o 1,8 pkt. proc. W ostatnich tygodniach spółka poinformowała o dokonaniu dwóch inwestycji finansowych. Za kwotę 1,5 mln zł kupiono większościowy pakiet akcji balansującej na krawędzi rentowności Huty Szkła Gospodarczego Rozalia z Radomska, 1,6 mln zł wydatkowano z kolei na 31-proc. pakiet akcji łotewskiej firmy Gabriel, która handluje na terenie trzech państw bałtyckich. Akwizycje te mają za zadanie wzmocnienie pozycji Ireny pod względem produkcyjnym i dystrybucyjnym.
Marcin T. Kuchciak