Podczas ostatnich sesji (od dołka z 14 marca) MIDWIG zwiększył swoją wartość o ponad 7% i na razie nie pojawiły się żadne sygnały świadczące o tym, aby dobra passa miała się zakończyć. Jedyne, co w obecnej sytuacji może niepokoić, to fakt, że długoterminowo MIDWIG jest cały czas w objęciach bessy, której ograniczenie znajduje się dopiero w okolicy 1020 pkt. Dopóki poziom ten nie zostanie pokonany, wszelkie wzrostowe ruchy należy odbierać w kontekście korekty. Mimo to, zwiększanie zaangażowania w akcje średnich spółek, z horyzontem inwestycyjnym dłuższym niż krótkoterminowy, wydaje się obecnie zasadne. Po pierwsze, ostatnia fala spadków, trwająca od początku lutego do połowy marca, zatrzymała się dokładnie na poziomie dna wcześniejszej fali spadkowej (868 pkt). Taka sytuacja z pewnością nie jest charakterystyczna dla trendów spadkowych. Po drugie, dołkom z października i marca towarzyszyły pozytywne dywergencje na wielu wskaźnikach. Po trzecie, pojawiają się sygnały kupna na wskaźnikach trendu. Pokonane zostały krótkoterminowe średnie kroczące, MACD porusza się powyżej linii sygnalnej, pozytywne wskazania pojawiły się także na liniach kierunkowych.