Kiedy jeden plus jeden daje półtora

W ubiegłym roku ponadgraniczne akwizycje ogłosiło 9200 spółek. Trzy lata wcześniej na taki krok zdecydowało się zaledwie 2100 firm.Główne powody dynamicznego wzrostu to zmiana regulacji w wielu krajach, zniesienie barier w handlu oraz wprowadzenie wspólnej waluty na obszarze Eurolandu.Koniunkturę stymulowały też banki inwestycyjne czerpiące poważne profity z tytułu związanych z tym usług. Morgan Stanley asystujący przy sprzedaży AirTouch Communications na rzecz Vodafone Group zainkasował 71 mln USD.Jednak tego rodzaju alianse nie zawsze są korzystne dla firm i ich akcjonariuszy. Nie zawsze jeden plus jeden równa się dwa, często wychodzi półtora.W przypadku 30 wielkich fuzji sfinalizowanych w latach 1998?99 roczna stopa zwrotu do 9 marca 2001 r. wyniosła 8,5% ? wynika z analizy agencji Bloomberga.Zaledwie połowa ?sfuzjowanych? spółek może pochwalić się wynikami lepszymi niż średnia dla danej branży.Generalnie jednak połączone w wyniku fuzji korporacje okazały się nieco lepsze od indeksów Standard&Poor?s 500, Nasdaq Composite, niemieckiego DAX-a czy Bloomberg European 500. Średnia stopa zwrotu w przypadku fuzji, w których przejmującymi były spółki amerykańskie, nie sprostała tym wskaźnikom, wyniosła tylko 0,3%.Gorzej od indeksów wypada też DaimlerChrysler, niemiecko-amerykański koncern powstały w rezultacie transakcji o wartości 43 miliardów dolarów. Podobny wynik dała akwizycja za 14 mld USD One 2 One przez Deutsche Telekom i mariaż Scottish Power z PacifiCorp (12 mld USD).Głównymi źródłami niepowodzeń transakcji ponadgranicznych są dymisje kluczowych menedżerów(ostatnio w przypadku przejęcia Donaldson Lufkin & Jenrette przez Credit Suisse), nierealistyczne projekty podziału kompetencji oraz odmienności kulturowe.Z badań firmy konsultingowej KPMG wynika, że szansa na sukces wzrasta, kiedy łączą się korporacje z tej samej strefy językowej. Fuzje z udziałem firm brytyjskich i amerykańskich przyniosły wynik o 45% przewyższający średnią, natomiast alianse tych ostatnich z firmami z innych państw europejskich dały zwrot o 11% poniżej przeciętnej.Przykładem udanych akwizycji jest Tyco, kierowane przez Dennisa Kozlovskiego. W ostatnich latach sfinalizował on 70 transkacji o wartości 44 mld USD. Od 1997 r. sprzedaż tej firmy elektronicznej wzrosła trzykrotnie, a kurs akcji zyskał 333%. Stopa zwrotu z indeksu Standard&Poor?s w tym okresie wyniosła 74%.

W.Z.Bloomberg