Indeksy GPW pozostają ostatnio nadal w przeciwfazie do giełd zachodnioeuropejskich. Gdy tam dominowały wczoraj spadki, WIG20 piął się w górę. Nie zdołał jednak zamknąć się powyżej magicznego poziomu 1400 pkt. Główny indeks wzrósł o 0,9%, do 1390 pkt., przy niskich obrotach, które w notowaniach ciągłych wyniosły 206 mln zł. Inwestorzy bez entuzjazmu przyjęli podaną w trakcie sesji informację o obniżeniu przez RPP podstawowych stóp procentowych o 1 pkt. Interesowali się głównie akcjami Elektrimu i Telekomunikacji Polskiej, które mimo sporych zwyżek nie zdołały pociągnąć za sobą pozostałych giełdowych blue chips. Notowania mogły zakończyć się znacznie słabiej, gdyby pierwsze 40 minut handlu na giełdach amerykańskich nachodziło na końcówkę sesji w Warszawie. Wczorajszy poranek zaczął się bowiem na tamtejszych parkietach od znacznej przeceny akcji, czego powodem były ostrzeżenia firm przed słabszymi wynikami w I kwartale.Sesja zaczęła się od wzrostu indeksu do 1386 pkt. (+0,6%). Jeszcze przed południem WIG20 pomimo zniżek na giełdach zagranicznych zdołał na chwilę przekroczyć 1400 pkt. (+1,7%). Na wartości zyskiwała wówczas większość spółek teleinformatycznych, a gwiazdą był Elektrim, którego akcje zyskiwały ponad 5%. Inwestorzy pozytywnie ocenili szanse na załagodzenie konfliktu w tej spółce pomiędzy największymi akcjonariuszami. Po południu impet kupujących nieco osłabł. Pozytywna informacja o obniżeniu stóp procentowych zaskoczyła część inwestorów. Rynek przyjął ją jednak z dużą rezerwą i indeks po tej wiadomości zdał ponownie tylko na chwilę przekroczyć w barierę 1400 pkt. Poźniej nastąpił odwrót strony popytowej, a do zamykania pozycji zachęcały coraz niższe notowania akcji na giełdach zachodnio-europejskich. Po południu indeks zniżkował do poziomu otwarcia. Tuż przed końcem sesji zdołał odrobić kilka punktów.Ostatecznie akcje Elektrimu wzrosły o 3,3%, do 28 zł, przy najwyższym na rynku obrocie (46 mln zł). Papiery Telekomunikacji Polskiej zyskały 2,3%. Ich kurs przez większą część sesji utrzymywał się w granicach 21,7 ? 21,9 zł, a wielkość zawieranych transakcji świadczy o wymianie papierów przez dużych inwestorów.Największy wzrost po ogłoszeniu przez Agorę wezwania po 60 zł zanotowały akcje AMS (+28,6%). Na zamknięciu płacono za nie po 57,5 zł. Papiery po tej cenie mogły skupować podmioty współpracujące z Agorą lub inwestorzy, dla których ważny jest nawet niewielki zysk, jaki wypracują sprzedając je później w wezwaniu.Nieznacznie zmieniły swe kursy spółki z sektora teleinformatycznego. Na niewielkim plusie zakończyły się notowania Prokomu, Optimusa i ComputerLandu. Softbank i Netia nie zmieniły ceny. Najsilniejszym z banków był PBK (+2,9%).