Od połowy marca WIG20 konsoliduje się w wąskim paśmie ograniczonym od dołu wartością 1372 pkt., a od góry przez 1401 pkt. Wczorajsza sesja wprowadziła nowy element oceny sytuacji, jakim były bardzo niskie obroty, lecz nie jest on na tyle istotny, by pomógł określić, w którą stronę nastąpi wybicie.Opierając się na analizie układu wskaźników technicznych oraz wartości obrotu, można przypuszczać, iż rynek czekają wzrosty. Należy jednak podkreślić, że jest to tylko hipoteza, która do momentu wybicia powyżej 1401 pkt. nie uprawnia do wchodzenia na rynek. Pokonanie tej wartości będzie równoznaczne z przełamaniem SK-15 oraz linii trendu spadkowego, łączącej szczyty z 2 i 15 lutego. To powinno zagwarantować wzrost przynajmniej do 1510 pkt., wyznaczonych przez 38,2% zniesienie trwającej od końca grudnia ubiegłego roku fali spadkowej i przebiegającej nieco wyżej SK-45. W przypadku opuszczenia konsolidacji dołem raczej trudno będzie utrzymać się rynkowi powyżej ostatniego dna około 1330 pkt. Będzie ono stanowić pierwsze poważne ostrzeżenie o nadchodzącej dominacji niedźwiedzi na parkiecie. Biorąc pod uwagę czas kształtowania się konsolidacji, można przyjąć, że wybicie z trendu bocznego będzie miało dynamiczny charakter. Powinien temu towarzyszyć wyraźny wzrost obrotów, by nie budzić obaw o wiarygodność tego ruchu.