W minionym tygodniu MIDWIG potwierdził opinię, że jest obecnie najsilniejszym z indeksów naszego parkietu. Dosyć łatwo uporał się z poziomem 936 pkt., wyznaczonym przez 38,2% zniesienie fali spadkowej, trwającej od początku lutego, co utwierdziło go powyżej zwyżkującej SK-15. To optymistyczny sygnał, ale jeszcze nie wystarczający, by zdecydowanie obwieścić kres dominacji niedźwiedzi w segmencie średnich spółek. Będzie to można uczynić po wybiciu powyżej 953 pkt., gdzie zbiegają się 50% zniesienie wspomnianych spadków oraz SK-45. Dodatkową trudność stwarza zbliżanie się MACD do poziomu równowagi. Jeśli więc test tej wysokości zakończy się sukcesem, to z czystym sumieniem można podejmować próby zajmowania pozycji. W przeciwnym wypadku otrzymamy czytelny sygnał zakończenia ruchu będącego odreagowaniem ostatnich spadków.Jeśli przyjrzeć się wykresowi tygodniowemu widać, że optymistyczne nastawienie w perspektywie nadchodzących dni jest uzasadnione. Po młocie sprzed dwóch tygodni utworzyła się wysoka, biała świeca. Jej potwierdzeniem jest szpulka z zakończonego tygodnia. Taki układ świec potwierdza możliwość dalszych wzrostów. Pierwszym ostrzeżeniem przed nadchodzącymi spadkami będzie powrót poniżej 916 pkt., wyznaczonych przez połowę tygodniowej świecy z 23 marca. To zaowocuje ponownym testem wartości 875 pkt.