160 mln euro rekompensaty dla BA

Wciąż utrzymująca się giełdowa dekoniunktura i słabe zainteresowanie nowymi akcjami sprawiły, że Hiszpania o 30% obniżyła wartość swojego największego przewoźnika lotniczego Iberia Lineas Aereas de Espana SA.W piątek zakończyły się zapisy na akcje Iberii, a agencja rządowa Sepi kontrolująca 54% akcji spółki należących do państwa, wyceniła jeden walor na 1,19 euro, a więc o 30% mniej od najniższego przedziału widełek opiewających na 1,71 do 1,97 euro. Sepi zmniejszyła też liczbę akcji przeznaczonych dla inwestorów instytucjonalnych, sprzedając im mniej niż 35% całej pierwotnej oferty publicznej. Jeszcze w sobotę prezes Iberii Xabier de Irala wyrażał przekonanie, że cena akcji będzie zawarta we wcześniej założonym przedziale.Przy ostatecznej cenie ofertowej (1,19 euro) wartość całej spółki wynosi 1,1 mld euro, kiedy to 40% jej akcji kupowały British Airways i sześciu innych inwestorów wycena Iberii wynosiła 2,7 mld euro. Teraz akcje towarzystw lotniczych należą do najbardziej dotkniętych przez giełdową dekoniunkturę. Inwestorzy boją się, że spowolnienie amerykańskiej gospodarki bardziej da się we znaki liniom lotniczym niż innym branżom mniej uzależnionym od sytuacji na rynku międzynarodowym. Akcje BA spadły w I kwartale o ponad 19%, a Air France o 22%.W tygodniu poprzedzającym IPO Iberii Dow Jones Industrial Average stracił 6,3% i był to najgorszy tydzień tego indeksu od 1989 r. Wyraźnie zmniejszyło się też zainteresowanie inwestorów nowymi akcjami, a liczba emisji przeprowadzonych w Unii Europejskiej spadła w I kwartale do poziomu najniższego od 5 lat.Przy obecnej cenie ofertowej wartość państwowego udziału w Iberii wynoszącego 54% opiewa na 586 mln euro, ale hiszpański rząd dostanie znacznie mniej. Sepi zgodziła się bowiem w umowie prywatyzacyjnej sprzed dwóch lat zrekompensować British Airlines wszelką różnicę między 270 mln euro, zapłaconymi przez BA i jej partnera American Airlines za 10% akcji Iberii a wartością tego udziału w czasie pierwotnej oferty publicznej. Ta różnica wynosi ok. 160 mln euro. Pięć hiszpańskich spółek, w tym Caja Madrid i Banco Bilbao Vizcaya Argentaria, które kupiły wcześniej 30% akcji Iberii, nie miały takiej opcji i nie dostaną żadnej rekompensaty.Rząd sprzedał w IPO 48,5% akcji Iberii i może sprzedać dodatkowo 5,4%, jeśli będzie zagwarantowany popyt.

J.B.Bloomberg