W marcu ZUS przesłał do OFE ponad 770 mln zł. Łącznie od początku roku fundusze dostały ponad 2,3 mld zł. To sporo jak na dotychczasowe wyniki ZUS-u, jednak wciąż za mało, aby spłacić zaległości.Tempo przekazywania składek do OFE z ZUS-u utrzymuje się na wysokim poziomie. Zakład przesłał przez cały prawie marzec (bez ostatniego dnia roboczego) 773 mln zł. To wprawdzie mniej niż w rekordowym jak do tej pory lutym (885,5 mln zł), ale i tak sporo więcej niż w styczniu (705 mln zł) oraz w roku ubiegłym (średnia miesięczna wahała się wtedy między 500 a 600 mln zł).Jednak to tempo nie wystarcza, aby spłacić zaległości wobec OFE z ubiegłych lat. Przy takiej prędkości transferu ZUS prześle przez cały rok niespełna 10 z zaplanowanych 14 mld zł. Na dodatek, tempo transferu pieniędzy z ZUS-u do funduszy ma spore znaczenie dla gospodarki. Wielu ekonomistów, w tym członkowie RPP, powątpiewa, czy Zakład zrealizuje plan transferu przy obecnych kłopotach budżetu. Podejrzewają oni, że rząd raczej będzie skłonny ratować budżet kosztem przesunięcia na przyszły rok spłaty zadłużenia. Takie rozwiązanie powiększy deficyt ekonomiczny budżetu państwa, co może negatywnie odbić się na tempie redukcji stóp procentowych.Ministerstwo Finansów wprawdzie odrzuca takie podejrzenia i deklaruje, że jego zamiarem jest przekazanie całej zaplanowanej kwoty na ten rok do funduszy, jednak marcowa stabilizacja tempa przelewów do OFE sugeruje, iż jest spore ryzyko, że plany budżetowe nie zostaną wykonane.
M.S.