Miniony tydzień przyniósł wyhamowanie tendencji wzrostowej w segmencie średnich spółek. Przejawiało się ono bardziej stabilizacją notowań niż spadkiem wartości indeksu. Rodzi się zatem pytanie, czy było to zbieranie sił przed kolejną falą wzrostów, czy jednak mamy do czynienia z pierwszymi oznakami słabnięcia strony popytowej.Wiele wskazuje na to, że odpowiedź na nie poznamy już wkrótce, gdyż MIDWIG stanął przed poważnym wyzwaniem. Jest nim niewątpliwie SK-45, która jeśli nie zostanie szybko pokonana, zacznie spychać indeks w dół. Przebiega ona obecnie tuż poniżej 950 pkt., czyli prawie w tym samym miejscu co 50% zniesienie fali spadkowej z okresu początek lutego ? połowa marca (953 pkt.). Duże zagrożenie niesie ze sobą również zachowanie się MACD. Nadal pozostaje on minimalnie poniżej poziomu równowagi, co nieco obniża znaczenie utrzymującego się na nim sygnału kupna. Można postawić hipotezę, iż notowania z ostatnich dwóch tygodni składają się na formację flagi wyznaczonej wartościami 933 i 945 pkt. W takim przypadku wybicie powyżej oporu w obszarze wokół 950 pkt. otworzyłoby drogę do kontynuacji wzrostów aż do poziomu 1010 pkt., gdzie przebiega linia długoterminowego trendu spadkowego. Wybicie w dół z tej formacji może zakończyć się testowaniem połowy korpusu białej świecy z 20 marca przy 917 pkt., a w dalszej kolejności zniżką do poziomu marcowego dna w okolicach 880 pkt.