Korekta zasad rachunkowości, którą zaproponowali przedstawiciele władz nadzorujących bankowość w krajach o dominującej pozycji gospodarczej, spotkały się ze sprzeciwem europejskich instytucji finansowych. Jednym z jego przejawów jest przedstawiona przez ?Financial Times? kampania, którą rozpoczęły czołowe banki francuskie.Przedmiotem sporu jest wymóg, aby w zapisach księgowych w dużo większym stopniu uwzględniać ryzyko wynikające z inwestycji dokonywanych przez instytucje finansowe na rynku kapitałowym. W praktyce oznaczałoby to częstą korektę wyników w związku ze wzrostem lub spadkiem wartości poszczególnych składników portfeli inwestycyjnych. Rezultaty finansowe należałoby też zmieniać wraz ze zmianą wartości udzielonych przez banki kredytów. Twórcy nowych zasad twierdzą, że zwiększona przejrzystość działalności banków byłaby korzystna dla inwestorów, gdyż otrzymaliby oni wcześniej informacje o ich trudnościach finansowych.Propozycje te zostały skrytykowane przez ośmiu czołowych bankowców francuskich, wśród których są szefowie BNP Paribas, Société Générale oraz Credit Lyonnais. Zwrócili się oni do 150 różnych instytucji, łącznie z Komisją Europejską i Europejskim Bankiem Centralnym, które mają zaopiniować proponowane zmiany. Przestrzegli w nich przed zmianą zasad, podkreślając, że doprowadziłoby to do niebezpiecznych wahań zysków oraz cen akcji banków, co z kolei groziłoby destabilizacją całego systemu bankowego.Przypomniano, że instytucje finansowe stosują już podobne metody w jednostkach świadczących usługi inwestycyjne, ale nie pasują one zupełnie do działalności komercyjnej. Na przykład ujawnianie oczekiwanych zmian wyników finansowych oraz kapitału pod wpływem silnych wahań stóp procentowych mogłoby zdezorientować inwestorów, powodując gwałtowne zaburzenia na rynku papierów wartościowych.
A.K., ?Financial Times?