Akcjonariusz ujawnia raport NIK

Inwestycje NFI im. E. Kwiatkowskiego w spółki Majewski i Eko-Drewno Majewski są przykładem niegospodarności, oceniła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie ujawnionym przez PZU Życie. W związku z tym sprawą powinna zająć się prokuratura, a fundusz powinien wystąpić o odszkodowanie wobec osób winnych wielomilionowych strat, twierdzi NIK.PZU Życie jako akcjonariusz posiadający 12,5% kapitału NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego ujawnił, że Najwyższa Izba Kontroli, po zbadaniu działalności funduszu, wnioskuje o złożenie przez zarząd powiadomienia do prokuratury o popełnionych na szkodę NFI i powodujących wielomilionowe straty inwestycjach w spółki Majewski i Eko-Drewno Majewski. Dodatkowo NIK oczekuje zwołania NWZA i podjęcia przez nie uchwały o roszczeniach odszkodowawczych wobec osób odpowiedzialnych za fatalne inwestycje (raport mówi o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu). PZU Życie podkreśla, że inwestycje w Majewskiego prowadzili kolejni prezesi funduszu: Mirosław Bojańczyk, Zbigniew Orylski, Andrzej Modrzejewski oraz prokurent Iwona Szkaradek.Sławomir Skrzypek, członek rady nadzorczej ?Kwiatkowskiego? ? oddelegowany do prac w zarządzie po złożeniu rezygnacji przez dotychczasowych członków Walerię Kupiec i Włodzimierza Parzydło ? przyznaje, że zalecenia NIK zostaną wykonane, gdyż inwestycje te od samego początku były dokonywane wbrew negatywnym analizom komitetu inwestycyjnego funduszu.Przypomnijmy, że w sumie w projektach związanych ze spółką Majewski SA fundusz ?utopił? około 30 mln zł (NIK ocenił te straty na 28 mln zł). NFI poręczył bowiem za Eko-Drewno Majewski sp. z o.o. (spółka-córka Majewskiego) kredyt inwestycyjny w kwocie 5 312 tys. DEM udzielony przez PBK. Ostatecznie, wobec kłopotów finansowych firmy Eko-Drewno Majewski, NFI musiał spłacić kredyt. Pod koniec 1997 r. ?Kwiatkowski? informował, że obejmie 40,6% kapitału akcyjnego i 20,25% głosów na WZA Majewskiego za ok. 12 mln zł. W lutym ub.r. Majewski przydzielił funduszowi kolejne 600 tys. akcji o wartości nominalnej 10 zł każda i cenie emisyjnej równej wartości nominalnej, co powiększa kwotę inwestycji NFI w tę spółkę do około 18 mln zł. ?Kwiatkowski? obejmował papiery spółki znajdującej się w kłopotach, ponieważ ? jak wynika z naszych informacji ? był do tego zobligowany pod rygorem kar umownych wcześniejszymi porozumieniami. Z tych samych powodów poręczył kredyt spółce-córce Majewskiego SA. Niewiele brakowało, by NFI objął także obligacje zamienne na akcje spółki na kwotę 5 mln zł.Majewski zajmował się wytwarzaniem półfabrykatów do produkcji stolarki budowlanej z drewna klejonego, okien i drzwi oraz półfabrykatów z drewna sosnowego z przeznaczeniem na płyty meblowe. We wrześniu ub.r. sąd ogłosił upadłość spółki Majewski SA. NFI nie informował o odzyskaniu jakichkolwiek pieniędzy w ramach postępowania upadłościowego, choć zapewne jakieś kwoty z tego tytułu wpłyną do niego. nPARKIET o stratach ?Kwiatkowskiego? na inwestycji w Majewskiego pisał przed prawie rokiem, wskazując ich wysokość i przyczyny. NFI jest kontrolowany przez grupę PZU znacznie dłużej. Także więc PZU Życie musiało o nich wiedzieć znacznie wcześniej, wcześniej niż NIK w ogóle zajął się sprawą. Mogło i powinno już wtedy dążyć do podjęcia przez fundusz działań sugerowanych przez Izbę. Dlaczego zwlekało tak długo? Najwyraźniej NFI dla PZU Życie wciąż stanowi pole prywatnych (politycznych?) wojen i gier. Oby jak najkrócej.

Anna Garwolińska i Krzysztof Jedlak