Bony skarbowe
Utrzymuje się duże zainteresowanie inwestorów bonami skarbowymi. W trakciewczorajszego przetargu popyt sięgnął 2,9 mld zł. Dość wyraźnie obniżyła sięrentowność papierów. Sporym powodzeniem cieszyły się bony półroczne.
Ogłoszone na początku ubiegłego tygodnia korzystne dane dotyczące deficytu obrotów bieżących spowodowały przede wszystkim dalsze wzmocnienie kursu naszej waluty. Zdaniem analityków, złoty może utrzymywać się na obecnym poziomie nawet przez kilka miesięcy.Deficyt obrotów bieżących wyniósł w lutym 449 mln USD, podczas gdy miesiąc wcześniej przekraczał 930 mln USD. Był więc dużo niższy, niż się spodziewano i osiągnął poziom zaledwie 5,6% PKB.Poprawa wskaźników makroekonomicznych przyciąga na nasz rynek inwestorów zagranicznych, dla których polskie papiery są wciąż bardzo atrakcyjne. Świadczy o tym ogromne powodzenie, jakim cieszyły się obligacje skarbowe w trakcie przetargu, który odbył się w ubiegłą środę. Popyt zgłoszony przez nabywców na papiery 2- i 5-letnie wyniósł łącznie aż 11,9 mld zł, wobec podaży sięgającej 2,4 mld zł. Ich rentowność nieco spadła, czemu trudno się dziwić przy tak dużej dysproporcji między popytem a podażą. Największym zainteresowaniem cieszyły się papiery o dwuletnim terminie wykupu. Podobnie było też na rynku wtórnym.Warto jednak zwrócić uwagę, że bliższa analiza sytuacji gospodarczej nie skłania do optymizmu. Poprawę bilansu płatniczego zawdzięczamy bowiem zdecydowanemu spadkowi importu, co świadczy o słabnącym popycie wewnętrznym i pogarszającej się koniunkturze. Silny złoty może spowodować w niedługim czasie również zahamowanie eksportu. W drugiej połowie roku może więc dojść do wyraźnego pogorszenia sytuacji. Wówczas wzrost deficytu obrotów bieżących w stosunku do PKB może spowodować gwałtowny odwrót inwestorów zagranicznych od polskich papierów dłużnych.Jednocześnie szacuje się, że na koniec marca deficyt budżetowy sięgnął 75% planu na cały rok i do czerwca dojdzie do 100%. Można więc spodziewać się zwiększenia emisji papierów skarbowych.Popyt, podaż i obrotyW trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o wartości nominalnej nieco ponad 2,9 mld zł. Oznacza to wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia prawie o 90 mln zł, czyli o 3,2%. Tak więc wciąż mamy do czynienia z utrzymywaniem się wysokiego popytu na te papiery na rynku pierwotnym. Z kolei podaż od początku marca wykazuje tendencję spadkową. Wczoraj Ministerstwo Finansów wystawiło do sprzedaży bony o wartości nominalnej 800 mln zł, czyli o 100 mln zł niższej w stosunku do poprzedniego przetargu, co oznacza spadek o ponad 11%. Jeszcze na początku marca oferta emitenta wynosiła 1,4 mld zł.Malejąca inflacja i niski deficyt obrotów bieżących oraz utrzymująca się wysoka rentowność bonów pobudza zainteresowanie tymi papierami. Wczoraj przewaga popytu nad podażą była najwyższa od połowy lutego bieżącego roku. Wartość ofert kupna była ponad 3,6--krotnie wyższa od podaży, co oczywiście wpłynęło na rentowność bonów.RentownośćWczoraj zanotowano wyraźny spadek rentowności wszystkich rodzajów sprzedawanych bonów, choć skala zniżki nie była już tak duża, jak w trakcie poprzedniego przetargu, kiedy inwestorzy reagowali na obniżkę stóp procentowych przez RPP.Średnia rentowność papierów o 13-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 16,43% do 16,35%, a więc o 0,08 punktu procentowego, czyli o 0,5% (poprzednio zanotowano spadek o 0,53 punktu procentowego). Rentowność bonów 26-tygodniowych spadła z 16,41% do 16,28%, czyli o 0,13 punktu procentowego, a więc o 0,8%. W przypadku tych papierów popyt był ponad czterokrotnie wyższy od podaży. Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych obniżyła się z 15,93% do 15,76%, a więc o 0,17 punktu procentowego, czyli o nieco ponad 1%. W tym przypadku popyt był 3,5-krotnie wyższy od podaży.Warto zwrócić uwagę na dynamiczny wzrost zainteresowania inwestorów bonami 26-tygodniowymi, których udział w popycie ogółem zwiększył się z 29% do 44%. Odbyło się to róweż kosztem papierów rocznych, których udział obniżył się z 58% do 48%.
ROMAN [email protected]