Rano złoty osiągnął najwyższy poziom w historii, byliśmy bowiem 12,3% powyżej parytetu. Potem było już trochę gorzej. Zamykanie pozycjispekulacyjnych przed świętami i pogłoski o możliwej interwencji NBPspowodowały spadek. Euro znowu jest poniżej 0,89.
W pierwszych transakcjach za USD płacono 3,99 zł, za euro zaś 3,57 zł i było to 12,35% powyżej starego parytetu. Taki poziom utrzymywał się jednak jedynie przez pół godziny. Potem doszło do korekty i już około 10.00 dotarliśmy do 11,7%. Dolar kosztował 4,015 zł, euro 3,61 zł. Dość szybko doszło do odreagowania, kurs dolara nie zmienił się, ale o 1,5 grosza potaniało euro i byliśmy na 11,9%. Jednak po kilku minutach znowu przeważyła podaż i polska waluta zaczęła powoli tracić. Około południa złoty był 11,6% powyżej parytetu, kursy wynosiły odpowiednio 4,03 i 3,605. Odreagowanie na 11,8% i mniej więcej ten poziom utrzymał się prawie do końca dnia. Prawie bowiem na kilka minut przed 17.00 doszło do jeszcze jednej korekty. W ostatnich transakcjach dolara ceniono na 4,042 zł, euro zaś na 3,597 zł i było to 11,6% powyżej starego parytetu.Wtorkowe notowania zaczęliśmy z najwyższego poziomu w historii. Potem doszło jednak do korekty. Przyczyniły się do niej przede wszystkim pogłoski o możliwej interwencji NBP na rynku walutowym. Wprawdzie przedstawiciele banku centralnego i Rady Polityki Pieniężnej wielokrotnie informowali, że nie bierze się pod uwagę takiego rozwiązania, ale niektórzy dealerzy informowali przedwczoraj rano o większej niż zwykle aktywności NBP. Oficjalnie zaprzeczono tym pogłoskom, ale fakt jest faktem, że zrobiły one swoje. Poza tym część uczestników rynku przestaje już handlować w związku ze zbliżającymi się świętami i zamyka swoje pozycje.Mimo wszystko złoty wciąż jest bardzo mocny i (niestety) wciąż nie widać czynników, które mogłyby doprowadzić do jakiejś większej korekty. Mało tego: jeśli dane o inflacji potwierdzą prognozy, czyli spadnie ona do poziomu około 6,0% rok do roku (dowiemy się tego 17 kwietnia), zachęci to zapewne jeszcze bardziej do kupowania papierów skarbowych. Chyba że Rada na swoim posiedzeniu pod koniec miesiąca zdecyduje się na jakieś większe ruchy....Rano za euro płacono 0,897 USD, o 0,5 centa mniej niż przedwczoraj na zamknięciu transakcji. Godzinę później dotarliśmy do 0,899. Potem do końca dnia obserwowaliśmy powolny trend spadkowy. W ostatnich transakcjach wspólną walutę ceniono na 0,8898 USD.Wczoraj o 8.00 opublikowano informacje o inflacji w Niemczech. Dane okazały się dobre, CPI spadł bowiem w marcu do 2,5% (z 2,6% w lutym). Nie pomogło to jednak euro.Dzisiaj poznamy następne informacje o gospodarce niemieckiej: deficyt obrotów bieżących i deficyt handlowy. Poza tym czekamy na czwartkowe posiedzenie EBC. Większość analityków oczekuje zmniejszenia stóp o 0,25%. N