Kończący się giełdowy tydzień ma dramaturgię, jakiej większość inwestorów zapewne nie spodziewała się w przedświątecznym, sennym zazwyczaj okresie. Tymczasem w ciągu ostatnich kilku dni mieliśmy emocjonujące wezwania i kontrwezwania, nie brakło także ?grania pod walne?, licznych wahań kursów dla day traderów i przypieczętowania kolejnego po Polisie bankructwa spółki notowanej na GPW. Jednym słowem, emocji nie zabrakło, ale najważniejsze jest to, że po nużących i wyniszczających spadkach indeks WIG20 przełamał poziom 1415 punktów i pokonał lukę bessy, na którą inwestorzy patrzyli jak w wyrocznię. Tak pozytywny obraz rynku został w dużej mierze spowodowany poprawą sytuacji za oceanem, gdzie skala wzrostów musi budzić respekt. Jednak jest to jak zwykle tylko jeden z elementów. Kolejny to zejście kursów do często nieracjonalnie niskich poziomów, oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych przez RPP połączone z wiarą, że najgorsze w gospodarce mamy już za sobą. Być może także oczekiwanie na ?wyciągnięcie? kursów przez OFE doprowadziło do samorealizacji tego scenariusza.W związku z tym na wczorajszej sesji po raz kolejny byliśmy świadkami wzrostów i nawet zaskakująca decyzja o pozostawieniu bez zmian stóp procentowych w Eurolandzie nie załamała raczkującego trendu wzrostowego. Kilka zwyżkowych sesji nie tworzy hossy, ale poprawa jest na tyle wyraźna, że powinna potrwać kilka tygodni, a korekty w tej sytuacji powinny być wykorzystywane do przebudowy portfela. Obserwując przebieg ostatnich sesji taka okazja może już wkrótce nastąpić.