Postępowania sądowe, ewentualne wnioski o upadłość i ograniczenia przewozów dla dłużników - tak Dyrekcja Kolejowych Przewozów Towarowych PKP Cargo zamierza wyegzekwować około 1,5 mld zł swoich należności - podał rzecznik Cargo. "Ponieważ sytuacja w zakresie zaległości płatniczych systematycznie się pogarsza, w Cargo powołany został zespół, który decydować będzie o realizacji programu działań windykacyjnych" - powiedział we wtorek PAP rzecznik Cargo Janusz Mincewicz. "Program ten, oprócz przyspieszenia uruchamiania postępowań sądowych, przewiduje też stosowanie restrykcji w postaci ograniczania przewozów, ograniczania podstawiania wagonów czy skorzystania z prawa zastawu na przesyłce" - dodał rzecznik. "Zdecydowanie zintensyfikowana zostanie sprzedaż wierzytelności. Rozważana jest również decyzja o wystąpieniu z wnioskiem o upadłość niektórych dłużników" - powiedział Mincewicz. Jego zdaniem działania te będą "niezwykle dotkliwe dla niesolidnych partnerów", ale pozwolą poprawić bilans płatniczy Cargo, co w obliczu prowadzonej restrukturyzacji tej części PKP "nabiera znaczenia wręcz strategicznego". Suma wszelkich zobowiązań Cargo - według Mincewicza - równa jest sumie należności z tytułu przewozów towarowych, czyli ok. 1,5 mld zł. W zadłużeniu Cargo dominują zobowiązania wobec tzw. podmiotów publiczno-prawnych, czyli budżetu i instytucji parabudżetowych. Zobowiązania te stanowią ok. 75 proc. całego długu. Natomiast do największych dłużników Cargo należy hutnictwo i koksownie. Ich wielomiesięczne zaległości płatnicze przekraczają 75 proc. kwoty wszelkich nieregulowanych w terminie należności Cargo. Choć większość ładunków przewożonych koleją stanowi węgiel, górnictwo nie jest największym dłużnikiem, bowiem za przewóz węgla najczęściej płacą odbiorcy, a nie kopalnie. Jak powiedział Mincewicz, Cargo coraz bardziej odczuwa skutki zaległości płatniczych ze strony swoich klientów. "Cargo zaprzestało regulowania należności nawet za podstawowe dla swojej działalności zobowiązania wynikające z napraw taboru, zakupów paliwa dla lokomotyw, klocków hamulcowych i części zamiennych, czy czyszczeń taboru" - powiedział. "Powoduje to oczywiście wstrzymanie dostaw i przerwy w świadczeniu usług przez kontrahentów, a to z kolei - trudności w eksploatacji" - dodał rzecznik. Cargo to sektor przewozów towarowych PKP. Jeszcze w tym roku ma być przekształcony w samodzielną spółkę, należącą do PKP SA. W ubiegłym roku Cargo osiągnęło przychody rzędu 5,4 mld zł. Rentowność przewozów towarowych przekracza 10 proc.

(PAP)