Problemy z emisją EBI

Emisja pierwszej transzy obligacji Europejskiego Banku Inwestycyjnego, planowana na II kwartał tego roku, może się opóźnić. Nie wiadomo bowiem, jak obligacje EBI powinny traktować polskie instytucje finansowe ? czy jako papiery komercyjne, czy jak skarbowe. A od tego zależy m.in. poziom opłat czy wysokość limitów inwestycyjnych.Emisja Europejskiego Banku Inwestycyjnego ma bardzo duże znaczenie dla GPW. Będzie to bowiem pierwsza tak duża (jej wartość ma wynieść 3 mld zł) emisja papierów dłużnych, która zostanie skierowana na rynek publiczny. Jest spora szansa, że za EBI pójdą inne, duże instytucje finansowe ? wiadomo np., że plany wypuszczenia obligacji na polski rynek ma Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.O znaczeniu emisji EBI dla GPW świadczy to, że jej przedstawiciele chwalili się nią podczas road show w Londynie na początku tego roku. Zapowiadali wtedy, że obligacje trafią na rynek w II kwartale br. Tymczasem możliwe jest, że emisja ta się opóźni, o ile w ogóle dojdzie do skutku.Problem leży w umowie, podpisanej miedzy EBI a rządem. Wynika z niej, że zobowiązania i papiery wartościowe, emitowane przez ten bank winny być traktowane jak papiery skarbowe. Gdyby tak było, EBI może liczyć np. na niższe opłaty na rzecz KDPW ze względu na rozliczenia transakcji jego papierami dłużnymi. Instytucje finansowe, takie jak np. firmy ubezpieczeniowe czy fundusze emerytalne, mogłyby lokować nawet do 100% swoich aktywów w papierach EBI, gdy w przypadku papierów komercyjnych jest to tylko 10%. Z kolei od depozytów z uzyskanych z emisji środków banki nie musiałyby odprowadzać rezerwy obowiązkowej, podobnie jak w przypadku środków budżetowych.Tymczasem, zdaniem polskich urzędów, EBI powinien być traktowany jak każdy inny podmiot. Zdaniem NBP od depozytów ze środków EBI należy odprowadzać rezerwę obowiązkową. Według Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, OFE powinny traktować papiery EBI jak inne dłużne papiery komercyjne. Z kolei Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń zapytał resort finansów, jak należy traktować obligacje EBI. Otrzymał odpowiedź, że sprawa jest skomplikowana i należy czekać na jej rozwiązanie. Do tej pory brak stanowiska resortu finansów.W tej sytuacji istnieje spore prawdopodobieństwo, że emisja EBI przesunie się do chwili wyjaśnienia tych kwestii. W przypadku gdy wyjaśnienie będzie niekorzystne dla EBI, może on w ogóle zrezygnować z emisji ze względu na wysokie koszty.

M.S.