Konsekwencja, z jaką WIG powiela zmiany indeksów amerykańskich, wprowadza w zakłopotanie niejednego analityka fundamentalnego. Dane makroekonomiczne i wyniki finansowe polskich spółek stanowią z pewnymi nielicznymi wyjątkami tylko mało istotne tło dla informacji napływających z USA. Inwestorzy w coraz mniejszym stopniu interesują się kondycją finansową poszczególnych spółek, a coraz bardziej skupiają uwagę na próbach przewidzenia i reagowania na zmiany indeksów DJIA i NASDAQ. Najlepiej o tym świadczy niemalejące zainteresowanie kontraktami terminowymi na WIG20, a zwłaszcza tymi o najkrótszym terminie wygaśnięcia. W związku z powyższym, próba odpowiedzi na pytanie, w którą stronę podąży rynek, jest niezmiernie trudna i chyba przypomina rzut monetą. Jak już pisałem w poprzednich komentarzach, obecnie nie dostrzegam istotnych przesłanek fundamentalnych dla średnioterminowych wzrostów. Niemniej jednak muszę przyznać, iż zwyżka, z jaką mieliśmy do czynienia w trakcie ostatnich dwóch tygodni, była bardzo znaczna i nie można stwierdzić, że się nie powtórzy. Moim zdaniem, z uwagi na bezdyskusyjny fakt permanentnego powielania przez krajowych inwestorów ruchów amerykańskich indeksów, należy przynajmniej poczekać na wyniki finansowe za pierwszy kwartał najważniejszych amerykańskich spółek. Po ich publikacji giełdy powinny się uspokoić, a inwestorzy ponownie zwrócić uwagę na napływające stopniowo dane makroekonomiczne i prognozy spółek na kolejne kwartały bieżącego roku. Pozwoli to na budowanie portfela w okresie znacznie spokojniejszym niż ten, gdy kolejny dzień giełdowy ?należy? do spółki, która właśnie opublikowała swoje wyniki.

Zwróć uwagę na:Jelfa ? poprawa wyników finansowych powinna przywrócić dawne duże zainteresowanie akcjami spółki, co może znaleźć odzwierciedlenie w jej kursie.Unikaj:Interia.pl ? spodziewam się bardzo szybkiego przejadania kapitałów własnych. Raport dla GUS pokazuje słabość finansową spółki (z niecierpliwością oczekuję na pełny raport).