Ateńska giełda chce wykorzystać rosnącą rolę Grecji w południowychBałkanach i utworzyć nowy rynek dla akcji spółek mających siedziby w Albanii, Bułgarii, Rumunii i Macedonii.
Rynek o nazwie Eagek mieściłby się w Salonikach i miałby być centrum obrotów dla całego regionu. Notowane mają być na nim akcje oddziałów greckich i międzynarodowych spółek z tych krajów lub odpowiedniki GDR-ów znane jako greckie certyfikaty, a także zamknięte fundusze inwestycyjne specjalizujące się w tym regionie.Eagek ma rozpocząć działalność w II półroczu, a do końca roku jego organizatorzy spodziewają się notowań 6 spółek, głównie, ale nie tylko, należących do greckich przedsiębiorstw lub joint ventures.Po upadku komunizmu greckie spółki zainwestowały w południowych Bałkanach ponad 4 mld USD. Najwięcej ? częściowo sprywatyzowany telekom OTE i bank komercyjny National Bank of Greece (NBG). OTE kupił udziały państwowych operatorów telekomunikacyjnych w Serbii i Rumunii i operatora telefonii komórkowej w Albanii. W tym roku zamierza uruchomić drugą sieć GSM w Bułgarii.NBG kupił największy bank macedoński Stopanska Banka i czołowy bułgarski bank UBB w czasie jego prywatyzacji. Inne greckie banki utworzyły przedstawicielstwa lub sieć oddziałów w całym regionie. Zanosi się tam na kilka dużych prywatyzacji, między innymi bułgarskiego operatora telefonii stacjonarnej, macedońskiej elektrowni, fabryk cementu w Serbii i czołowego banku w Rumunii.Giełdy tego regionu są słabiutkie i w niewielkim stopniu interesują się nimi fundusze wyspecjalizowane w emerging markets. Niepokoje polityczne, kryzysy walutowe i cała seria bankructw banków sprawiły, że ludzie z niezwykłą ostrożnością podejmują tam jakiekolwiek decyzje inwestycyjne. Zdaniem bankowców 4 ? 5 mld USD w dolarach i markach trzymane jest w materacach.Eagek zapewni dostęp do giełdy znajdującej się w Unii Europejskiej, ale bez wysokich kosztów związanych z notowaniami w Europie Zachodniej. Kryteria dopuszczeniowe to kapitał w wysokości co najmniej 1 mld drachm (2,6 mln USD) i bilans za co najmniej 3 lata zaudytowany wg międzynarodowych standardów rachunkowości.
J.B.?Financial Times?