Najwyraźniej, część inwestorów jednak odpoczywa, a ci, którzy zostali na placu boju, nie bardzo mogą się zdecydować na bardziej konkretne decyzje. Zmiany nastrojów bardziej chyba zależą od zmiany aury niż napływających informacji. Poziom indeksów praktycznie pozostał na tym samym poziomie, zmiany są kosmetyczne.Można powiedzieć, że obraz sesji różnił się od poniedziałku wyłącznie kolejnością zdarzeń i kierunków wykresów. Wynik nie zmienił się. W poniedziałek, na początku przeważali optymiści (lub ci mniej zapracowani) później nastroje mocno się pogorszyły. W środę, na początku sesji, do głosu doszli ci, którzy rozpoczęli już ?najdłuższy weekend... nowoczesnej Europy?. Wiadomo, kiedy człowiek się wyśpi, wszystko wydaje się mniej straszne... ale też nabiera się pewnego dystansu do otoczenia. Patrząc na obraz notowań można mieć wrażenie, że większość uczestników rynku ?obudziła? się, po Święcie Pracy ? około południa.Interesująco wygląda również porównanie z rynkami zagranicznymi. Wyniki dość podobne. Co ciekawe, w momencie zakończenia sesji na naszym rynku, indeks Nasdaq zachowywał się podobnie. Na początku mocne odchylenie o około 2,5%, a później wynik zbliżony do ostatniego poziomu (różnica w okolicy 0,5%).Interesująco wygląda TechWig ? największy wpływ na rynek, prawie połowa obrotów. Od pewnego zresztą czasu jest to bodajże najbardziej płynna część rynku w Warszawie. Nawet więcej ? w tym segmencie mamy nowe dopuszczenia do obrotu publicznego i już wiadomo, że do tego indeksu wejdą nowe podmioty ? choćby ostatnie informacje o Getin SA. Niestety, nie można na to ostatnio liczyć w innych branżach.