Bony skarbowe

W trakcie poniedziałkowego przetargu zanotowano drastyczny spadekzainteresowania zakupem bonów skarbowych. O ile od pięciu tygodnipopyt na te papiery oscylował wokół 2?3 mld zł, to wczoraj wyniósł zaledwie1,7 mld zł i był najniższy od połowy grudnia ubiegłego roku.

Mimo że miniony tydzień liczył tylko trzy dni robocze, na polskim rynku finansowym mieliśmy okazję obserwować dość interesujące wydarzenia. Oczywiście, obroty zarówno na rynku walutowym, jak i papierów dłużnych, były raczej świąteczne. Jednak rekordowo niski kurs dolara do złotego nie był z pewnością dziełem przypadku. Polska waluta umacnia się coraz bardziej i tendencja ta wydaje się być daleka od zakończenia. W miniony piątek za dolara płacono na rynku międzybankowym poniżej 3,94 zł. Odchylenie od dawnego koszyka walut NBP wynosiło 13,7% i należało do rekordowo wysokich.Pojawia się coraz więcej głosów ostrzegających, że ta przedłużająca się siła złotego może już za kilka miesięcy odbić się niekorzystnie na wynikach eksportu oraz deficycie obrotów bieżących.Tymczasem właśnie deficyt obrotów bieżących i eksport wykazują wyjątkowo korzystne tendencje. Ten pierwszy wyniósł w marcu 742 mln USD, czego spodziewała się większość analityków i uczestników rynku. Po trzech miesiącach bieżącego roku wynosi on 2,16 mld USD, a więc o 1,36 mld dolarów mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Zdecydowana poprawa nastąpiła także w przypadku salda obrotów towarowych, głównie za sprawą wzrostu eksportu.Niezbyt wiarygodnie wydają się brzmieć wyjaśnienia, że fenomen 18--proc. wzrostu eksportu zawdzięczamy spadkowi popytu wewnętrznego, dzięki czemu przedsiębiorstwa energiczniej starają się sprzedawać swe wyroby za granicą. Malejąca tendencja popytu wewnętrznego jest jednak faktem, o czym świadczy choćby niewielki, zaledwie 4-proc. wzrost importu.Na dane te należy spojrzeć jednak przede wszystkim przez pryzmat ich interpretacji przez Radę Polityki Pieniężnej i przełożenia się na decyzję o obniżeniu stóp procentowych. Rada nie jest zbyt skora do takich posunięć, a w najbliższym czasie może mieć dodatkowy argument w postaci nieco wyższej inflacji.Popyt, podaż i obrotyW trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów skarbowych o łącznej wartości nominalnej 1,73 mld zł. Oznacza to w stosunku do poprzedniego przetargu, który odbył się 23 kwietnia br., spadek o 1,86 mld zł, czyli prawie o 52%. Trudno jednoznacznie zinterpretować tak nagłą i dynamiczną zniżkę popytu, szczególnie że nie nastąpiła żadna drastyczna zmiana warunków, które sprzyjały zakupom tych papierów. Realne stopy procentowe są wciąż wysokie, nadzieje na obniżkę podstawowych stóp przez RPP są duże, zaś po ogłoszeniu poprawiających się wyników deficytu obrotów bieżących bezpieczeństwo inwestycji w polskie papiery skarbowe ze strony nabywców zagranicznych nie uległo pogorszeniu. ?Świąteczny? tydzień mamy także za sobą, złoty jest wciąż mocny. Czyżby więc nadszedł czas realizowania zysków? Prawdopodobnie jest to jedynie przejściowe załamanie, po którym powrócimy do poprzedniej tendencji.Wartość nominalna papierów oferowanych do sprzedaży przez emitenta pozostaje na nie zmienionym od kilku tygodni poziomie 800 mln zł. Według zapowiedzi Ministerstwa Finansów, nie powinna ona zmienić się również w najbliższych tygodniach. Nic nie zapowiada, że resort finansów będzie zmuszony poszukiwać dodatkowych środków na rynku pierwotnym bonów skarbowych. Wartość nominalna zawartych wczoraj transakcji wyniosła 800 mln zł, była więc identyczna jak w trakcie poprzedniego przetargu.RentownośćBez zmian pozostaje sytuacja w zakresie rentowności bonów na rynku pierwotnym. Średnia rentowność papierów 13-tygodniowych obniżyła się z 16,03% do 15,96%. Oznacza to spadek o 0,07 punktu procentowego, czyli o 0,4%. W przypadku tych papierów zanotowano najwyższą, ponadtrzykrotną przewagę popytu nad podażą. Warto zwrócić uwagę, że wartość ofert zakupu tych bonów była najwyższa od pięciu tygodni.Średna rentowność bonów o 26--tygodniowym terminie wykupu spadła z 15,86% do 15,85%, a więc zaledwie o 0,01 punktu procentowego, czyli o 0,1%. W przypadku tych papierów zanotowano jednak tylko dwukrotną przewagę popytu nad podażą oraz wyraźny spadek zainteresowania ich zakupem (o ile w trakcie poprzedniego przetargu chętni do kupna zgłosili oferty o wartości nieco ponad 1,5 mld zł, to wczoraj było to jedynie 820 mln zł).Średnia rentowność bonów 52-tygodniowych obniżyła się z 15,4% do 15,37%, a więc zaledwie o 0,03 punktu procentowego, czyli o 0,23%. Popyt na te papiery, wynoszący niecałe 592 mln zł, był najniższy od 2 października ubiegłego roku.Dość zastanawiająca jest wyraźna zmiana preferencji inwestorów wobec poszczególnych rodzajów bonów. Udział papierów rocznych obniżył się bowiem z 49% do zaledwie 34%, wzrósł zaś zdecydowanie udział bonów o krótszych terminach wykupu.

ROMAN [email protected]