Rynek kontraktów terminowych

Wtorkowa sesja przyniosła spadki notowań. WIG20 Futures zakończył dzień na poziomie 1411 punktów i był niższyod poniedziałkowego zamknięcia o 35 punktów.W ciągu sesji zawarto 16 019 transakcji.

Wczorajsza sesja przebiegała pod dyktando podaży, co spowodowało powstanie długiej czarnej świecy. W poprzednim tygodniu mieliśmy do czynienia z kilkoma negatywnymi dla byków sygnałami. Przede wszystkim zostało przebite wsparcie na poziomie 1500 punktów, co było ewidentnym sygnałem otwarcia krótkich pozycji. Kolejne z nich to przecięcie przez wskaźniki bardziej średnioterminowe, takie jak MACD i KST, swoich średnich. Na wczorajszej sesji bykom nie udało się obronić bardzo istotnego poziomu wsparcia na wysokości 1435?1440 punktów, które stanowią lokalne dno z 17 kwietnia oraz minima z ostatnich dwóch sesji. Nie ulega wątpliwości, że rynek po kilku dniach dość szybkiego spadku jest wyprzedany i można liczyć się z tym, że pomimo słabości kontraktów, jakiś impuls z zewnątrz będzie w stanie doprowadzić do korekty wzrostowej. Czy jednak w obecnej sytuacji warto zamykać wcześniej otwarte pozycje? Myślę, że nie ma powodów do takiego zachowania. Natomiast walkę z trendem i otwieranie długich zdecydowanie odradzam.Kontrakty terminowe na Techwig zanotowały spadek od wczorajszego zamknięcia o 27 punktów. W trakcie sesji na wszystkich seriach zawarto 102 transakcje. Istotną zaporą dla wzrostów na tym rynku jest spadkowa średnioterminowa linia trendu, której kontraktom nie udało się pokonać. Odbijając się od niej i przebijając poziom 985 punktów wygenerowały one sygnał otwarcia krótkich pozycji. Również na tym rynku MACD dał sygnał sprzedaży, a wskaźniki szybsze, takie jak Ultimate czy CCI, przebiły poziomy równowagi. W takiej sytuacji nie należy się spodziewać wzrostów i dlatego otwieranie długich pozycji, do czasu przebicia spadkowej linii trendu, jest obarczone ogromnym ryzykiem. Szczególnie odnosi się to do graczy o horyzoncie inwestycyjnym dłuższym niż jedna sesja. n