Wczorajsze wypowiedzi ministra finansów Jarosława Bauca doprowadziły do korekty na rynku polskiej waluty. Ale nie była ona duża, nikt się zresztą dużego osłabienia nie spodziewał. Na rynku euro jedyna większa zmiana była związana z obniżką stóp procentowych przez EBC.

W pierwszych transakcjach za dolara płacono 3,957 zł, za euro zaś 3,515 zł, było to 13,55% powyżej parytetu. Od razu przeważyła podaż i po godzinie byliśmy na 13,2%. USD podrożał o 1,8 grosza, wspólna waluta o grosz. Potem odreagowanie i około 11.00 kursy wynosiły odpowiednio 3,965 i 3,517, co odpowiadało 13,45%. Przez następne dwie i pół godziny nie działo się nic ciekawego. Dopiero ogłoszenie decyzji EBC (o 13.44) wprowadziło zamieszanie. Zmiany na eurodolarze przeniosły się na rynek złotego. Około 14.00 dolara ceniono na 3,949 zł, wspólną walutę na 3,5230 zł, było to około 13,5%. Godzinę później mieliśmy już jednak 3,963 zł za dolara i 3,495 zł za euro, realna wartość polskiej waluty sięgnęła zaś 13,7%. Na zamknięciu rynku kursy wynosiły 3,964 i 3,499, było to 13,67% powyżej parytetu.Wypowiedź ministra Bauca, w której zwrócił on uwagę na możliwość pogorszenia (deficyt obrotów bieżących, PKB) lub stabilizacji (CPI) najważniejszych wskaźników makroekonomicznych, wystąpienia trudności w realizacji budżetu (osiągnięcia zaplanowanych dochodów) oraz deficytu ekonomicznego na planowanym poziomie, wskazując jednocześnie na to, że jego zdaniem kończy się okres wzrostu wartości polskiej waluty, zadecydowała o porannej korekcie. W pewnym momencie dotarliśmy nawet do 13,2%. Pod koniec dnia odrobiono jednak większość strat. Potwierdza się teza, że jedynie obniżka stóp procentowych mogłaby doprowadzić do jakichś większych zmian.Rano za euro płacono 0,887 USD. Przez następne cztery i pół godziny nic się nie działo. Dopiero po ogłoszeniu decyzji EBC zaczęła się jazda. Najpierw skokowo dotarliśmy do 0,8921, potem równie szybko zeszliśmy na 0,8807. Wszystko zajęło niewiele ponad godzinę. Kończyliśmy na 0,8820.EBC zdecydował się na obniżkę stóp procentowych. W pierwszej chwili rynek pieniężny zareagował optymistycznie. Szybko jednak powróciliśmy do poziomu wyjścia. Mało tego ? była nawet korekta. Inwestorzy doszli zapewne do wniosku, że skoro EBC, mimo wcześniejszych wypowiedzi, zdecydował się na zmiany, oznacza to, że sytuacja zaczyna się komplikować. W dodatku zmiany nie są duże. Czy rzeczywiście wystarczą, aby wspomóc europejska, gospodarkę, szczególnie w kontekście ostatnich danych z Niemiec?EBC obniżył stopy procentowe. Prawie wszyscy przewidują, że Fed zrobi to samo 15 maja (dawno już nie obserwowaliśmy takiej zgodności wśród analityków). Czy RPP pójdzie w ich ślady? Chyba jeszcze nie w maju, żyjemy w końcu w innej rzeczywistości makroekonomicznej. N