W ciągu mijającego tygodnia praktycznie nie zmieniła się cena ropy gatunku Brent notowanej na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie. Za baryłkę tego surowca płacono w końcu piątkowej sesji 28,35 USD, wobec 28,19 USD tydzień wcześniej. Szczególnie jednak podczas ostatnich notowań w mijającym tygodniu widoczne było zmniejszenie zainteresowania zakupami ropy. Przyczyniła się do tego prognoza opublikowana przez międzynarodową agencję energetyczną (IEA), która spodziewa się spadku popytu na ten surowiec w skali światowej. Zdaniem agencji, pozwoli to państwom, nie będącym producentami ropy, na zgromadzenie odpowiednich zapasów, które potem będą wykorzystywane w sezonie zimowym. W czwartek pojawiły się na krótko silne zwyżki cen w związku z informacjami o możliwości przerwania działalności przez jedną z rafinerii w Nigerii należącą do Exxon Mobil, jednak jeszcze tego samego dnia sytuacja się ustabilizowała, gdy koncern zdementował tę informację. Z punktu widzenia analizy technicznej, w krótkim terminie należy spodziewać się stabilizacji cen ropy wokół poziomu 28 USD za baryłkę, jednak średnioterminowo spodziewają się dalszej zwyżki notowań i zbliżenia się ceny ropy do lutowego szczytu - 30,36 USD.