Na rynku podstawowym panuje równowaga. Żadnej ze stron uczestniczących w obrocie nie udaje się przejąć inicjatywy. W efekcie indeks oscyluje między dwiema średnimi kroczącym ? SK-15 i SK-45 i nic nie zapowiada zmiany takiego stanu rzeczy. Wydarzenia z połowy ubiegłego tygodnia dowiodły, że nie należy liczyć na kontynuację wzrostów po wybiciu z formacji podwójnego dna. Jednocześnie strona podażowa nie wydaje się mieć dość siły, aby sprowadzić WIG w okolice ostatniego minimum lokalnego. Biała świeca o długim korpusie stoi na przeszkodzie realizacji takiego scenariusza. Z drugiej strony trudno oczekiwać trwalszej zwyżki, dopóki nie zostanie przełamany najbliższy opór na wysokości 15 200 pkt. Ubiegłotygodniowe sygnały oscylatorów szybkich, zachęcające do akumulowania akcji, nie przysporzyły dużych zysków. Znikomy wolumen najlepiej świadczy o niskim zainteresowaniu inwestorów wymianą akcji. Układ średnich kroczących wskazuje, że w dalszym ciągu trendem dominującym są spadki. Wydaje się, że najbliższe tygodnie upłyną w poszukiwaniu wyraźnej tendencji w średnim terminie. Do tego czasu będziemy pozostawać w trendzie horyzontalnym. Takiemu rozwojowi sytuacji sprzyja uspokojenie na giełdach amerykańskich.