Podczas wczorajszej sesji ze zdwojoną siłą uwidoczniły się negatywne czynniki, które jeszcze we wtorek, w związku z posiedzeniem Fed, nie były do końca dostrzegane przez giełdowych obserwatorów. Już bez złudzeń, że obniżka stóp za oceanem diametralnie zmieni sytuację na zachodnich giełdach, inwestorzy na warszawskim parkiecie przystąpili do wyprzedaży. Dotknęła ona szczególnie akcje dużych spółek, co może tylko potęgować obawy. Zważywszy na ostatnie dane o kwietniowej inflacji, oddala się także szansa na redukcję stóp procentowych, a słabe wyniki finansowe spółek oraz mało zachęcające dane makroekonomiczne dopełniają niekorzystnego obrazu polskiej gospodarki, co w oczywisty sposób znajduje odzwierciedlenie w kursach akcji. Wiadome jest, że żaden poważny wzrost nie jest możliwy bez kapitału zagranicznego, a tego, nawet pomijając poziom złotego, jest jak na lekarstwo i niewiele wskazuje, żeby Warszawa znalazła się nagle w centrum zainteresowania kapitału zagranicznego. W takiej sytuacji nie jestem pewien, czy nadzieje na korzystną wycenę aktywów przez fundusze emerytalne i ich ewentualne zakupy są w stanie coś zmienić. Obawiam się, że bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest obsuwanie się rynku pod własnym ciężarem i testowanie poprzednich minimów cenowych. Taki ruch, jeżeli nastąpi, musi potrwać, a więc jest szansa zarobić jakieś pieniądze na licznych, mniej lub bardziej mocnych, korektach. Jest bardzo prawdopodobne, że taka sytuacja już niedługo nastąpi.'
Zwróć uwagę na:BSK ? wszystko wskazuje na to, że walka o przejęcie pełni władzy przez ING nie jest jeszcze zakończona. Na uwagę zasługuje także pozytywny skonsolidowany wynik za I kw.Unikaj:Best ? fatalny skonsolidowany wynik za I kw. (9 mln strat), mniejszy krajowy popyt konsumpcyjny, niekorzystnie wpływający na wyniki firm obsługujących sprzedaż ratalną.