Rynek kontraktów terminowych

Kontrakty na WIG20 wchodzą w coraz bardziej dokuczliwą fazę trendu bocznego. Po bardzo dobrym otwarciu z luką hossy można się było spodziewać kontynuacji dynamicznych wzrostów. Rynek jednak osłabł i do zamknięcia stracił 23 punkty, zamykając się na 1407 pkt.

WIG20 FuturesPrzecięcie 45-sesyjnej średniej kroczącej na otwarciu niejeden system inwestycyjny mógłby potraktować jako znak do wejścia na rynek. Pozytywna dywergencja powstała na RSI i stabilizacja MACD tuż pod poziomem równowagi były wystarczającymi czynnikami, by w krótkim terminie doszło do zmiany trendu na wzrostowy. Tak się jednak nie stało i po czwartkowym wysokim otwarciu, sesja zamknęła się czarną świecą. Zwiększony wolumen świadczy o tym, że wielu inwestorów skusiło się wizją trwalszej poprawy nastrojów na GPW wskutek pokaźnych zwyżek na Wall Street.Na wykresach wskaźników powstał kolejny błędny sygnał i jeśli nie będzie ważnych informacji z rynku kasowego, trudno jest oczekiwać ożywienia na rynku terminowym. O pogłębiającej się konsolidacji najlepiej świadczy wskaźnik ruchu kierunkowego, który znalazł się na poziomie najniższym od początku lutego i nadal silnie zniżkuje. Jedyny dający dość dobre wskazania w ostatnim czasie oscylator ? Stochastic, dał sygnał sprzedaży.TechWIG FuturesW czwartek prawie dwukrotnie wzrósł wolumen na kontrakcie czerwcowym na TechWIG. Trudno jednak mówić o ożywieniu, gdyż poziom aktywności inwestorów na tym rynku od początku tygodnia oscylował w granicach 50 sztuk, czyli tyle, ile na WIG20 futures zazwyczaj zmienia właściciela w kilka minut. Przy obecnym spreadzie, czyli 5?10 punktów, instrument ten nie kwalifikuje się do inwestowania i zdecydowanie przegrywa ze swoim konkurentem ? kontraktami FW20. n