Wracają obawy dotyczące wyników amerykańskich firm high-tech

Zapowiedź gorszych wyników Dell Computer i innych firm high-techzaniepokoiła inwestorów w Nowym Jorku. Tamtejsze indeksy zaczęły sesje piątkowe od niewielkich wahań. Tymczasem dzięki dodatnim zjawiskom lokalnym na głównych giełdach europejskich nastąpił umiarkowanywzrost notowań.Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 32,66 pkt. (0,29%). Nasdaq zyskał 27,20 pkt. (1,26%), a S&P 500 0,27%. Russell 2000 podniósł się o 1,52%.W piątek od początku dnia notowania na obu rynkach nowojorskich wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Ujemny wpływ na zachowanie inwestorów wywarły pesymistyczne prognozy czołowych firm informatycznych ? producentów komputerów Dell Computer i Palm, a także dostawcy urządzeń kontrolnych do sieci telekomunikacyjnej Agilent Technologies. Ich notowania obniżyły się, pobudzając wyprzedaż akcji innych spółek high-tech ze względu na obawy, że nieprędko nastąpi ożywienie aktywności w gospodarce amerykańskiej. Negatywnym zjawiskiem był też wzrost w marcu deficytu handlowego USA. Spośród pozytywnych bodźców warto wymienić wzrost notowań Lucent Technologies, którego zakupem interesuje się francuski Alcatel, oraz pomyślny debiut spółki Global Power Equipment Group.Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 23 pkt. (0,21%), a Nasdaq wzrósł w tym czasie zaledwie o 0,05%.LondynZdaniem maklerów, giełda londyńska była w piątek podatna na wpływy z USA, ale można było też zauważyć, że w mniejszym stopniu odczuwano efekt ostatniej obniżki stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Najbardziej zdrożały akcje firmy energetycznej International Power w związku z planami ekspansji na rynku amerykańskim. Natomiast gorsza rekomendacja pobudziła wyprzedaż walorów grupy przemysłu zbrojeniowego BAE Systems. FT-SE 100 wzrósł o 10,5 pkt. (0,18%).FrankfurtWe Frankfurcie uczestnicy rynku przyjęli z zadowoleniem dobre rezultaty przedsiębiorstwa użyteczności publicznej E.ON. W dalszym ciągu pozytywnie oceniali też BMW. Na giełdę napłynęły znaczne fundusze, ale większy wzrost notowań utrudniła wyprzedaż walorów instytucji finansowych oraz czołowego producenta oprogramowania SAP. Pewien niepokój, zwłaszcza posiadaczy akcji banków i firm ubezpieczeniowych, budziły mające nastąpić zmiany w indeksach Morgan Stanley Capital International. Do godz. 18.00 DAX Xetra podniósł się o 25,70 pkt. (0,42%).ParyżBodźcem do wzrostu cen akcji na giełdzie paryskiej było zainteresowanie telekomunikacją. Pojawiły się bowiem pogłoski o możliwości obniżenia opłat za licencje UMTS. W efekcie zyskały papiery Bouygues, France Telecom i Vivendi Universal. Tymczasem przychylne rekomendacje sprzyjały akcjom TotalFinaElf oraz banku Société Générale. Odwrócono też początkowy spadek notowań firm high-tech Cap Gemini Ernst & Young i STMicroelectronics. Najbardziej spadła cena walorów Alcatel w związku z planami przejęcia Lucent Technologies. CAC-40 zyskał 36,34 pkt. (0,65%).TokioW Tokio zapowiadane zmiany w indeksach Morgan Stanley Capital International zniechęciły inwestorów do zawierania transakcji ze względu na brak ostatecznych decyzji w tej sprawie. Tymczasem niepokój wywołały zapowiedzi gorszych wyników Japan Airlines i Yamanouchi Pharmaceutical oraz straty poniesione przez Mitsubishi Motors. Pomimo dobrych rezultatów, pewne wątpliwości budziły też perspektywy Nissan Motor. Z zadowoleniem przyjęto natomiast wzrost zysków Kawasaki Heavy Industries, a notowania Isuzu Motors podniosły się dzięki zapowiedzi współpracy z Honda Motor. Nikkei 225 zakończył sesję na poziomie o 32,90 pkt. (0,24%) niższym.HongkongNa notowania w Hongkongu miały wpływ głównie czynniki zewnętrzne. Wyraźnie staniały akcje producenta silników elektrycznych Johnson Electric, silnie uzależnionego od rynku USA. Spadła też cena walorów konglomeratu First Pacific, zaangażowanego w działalność na Filipinach i w Indonezji. Wszystkie te kraje przeżywają osłabienie koniunktury. Hang Seng stracił 178,69 pkt. (1,31%). n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI