Niejednolite zmiany cen akcji na rynkach nowojorskich

Brak jednolitej tendencji w Nowym Jorku pozbawił w poniedziałek silniejszych bodźców giełdy europejskie, gdzie większość indeksów podniosła się w umiarkowanym stopniu. W wyraźną skłonność do wzrostu wykazywał tylko Nasdaq. Pewien wpływ na notowania wywarły korekty dokonane we wskaźnikach MSCI.

Nowy JorkW piątek Dow Jones wzrósł o 53,16 pkt. (0,47%), a Nasdaq o 5,20 pkt. (0,24%). S&P 500 zyskał 0,27%. Russell 2000 podniósł się o 0,3%.Początek sesji poniedziałkowych przyniósł niewielkie zmiany nowojorskich indeksów ze względu na niejednolitą ocenę różnych grup amerykańskich przedsiębiorstw. Wprawdzie drugi pod względem wielkości dostawca wyposażenia do mieszkań ? Lowe ? poinformował o znacznym wzroście zysków, mimo słabej koniunktury w gospodarce USA, ale jednocześnie pogorszyły się wyniki sprzedawcy odzieży Limited, który przedstawił także pesymistyczne prognozy. Podobnie było z dystrybutorem bielizny Intimate Brands. Ceny akcji obu firm spadły, a w ich ślady poszły walory detalicznych gigantów handlowych Wal-Mart oraz Home Depot. Wycofane z nich kapitały lokowano w papiery spółek high-tech, szczególnie producenta urządzeń do sieci internetowych Cisco Systems.Dow Jones obniżył się przed południem o niespełna 3 pkt. (0,03%). Nasdaq wzrósł w tym czasie o 2,69%.LondynNa giełdzie londyńskiej notowania wahały się nieznacznie ze względu na brak jednoznacznych impulsów z rynków nowojorskich oraz niejednolite zmiany cen akcji spółek brytyjskich. Powodzeniem cieszyły się walory towarzystw naftowych, zwłaszcza BP Amoco, oraz przedsiębiorstw górniczych, wśród których szczególnie godny uwagi był wzrost notowań Anglo American. Tymczasem niechętnie odnoszono się do firm farmaceutycznych, a także British Telecom i innych spółek telekomunikacyjnych. W tych okolicznościach FT-SE 100 zyskał 26,6 pkt. (0,45%).FrankfurtNiespodziewane usunięcie z indeksu Morgan Stanley Capital International producenta samochodów BMW spowodowało wyraźny spadek jego notowań. Natomiast włączenie do wskaźnika wytwórcy sportowych aut Porsche zachęciło do inwestowania w jego akcje. Zdaniem ekspertów Deutsche Banku, negatywnie na zachowanie uczestników giełdy frankfurckiej wpłynęło ogólne zmniejszenie udziału niemieckich spółek w indeksach MSCI. Uważają oni też, że może to doprowadzić do odpływu z tamtejszego rynku 12,5 mld euro. Tymczasem uwagę zwracała wyprzedaż walorów towarzystwa reasekuracyjnego Munich Re oraz duże zainteresowanie papierami producenta części elektronicznych Epcos. Do godz. 18.00 DAX wzrósł o 45,07 pkt. (0,73%).ParyżW Paryżu przeważała tendencja spadkowa, przy czym najchętniej pozbywano się akcji banku Credit Lyonnais, który został pominięty przy rekonstrukcji indeksu Morgan Stanley Capital Investment. Po niedawnym wzroście staniały walory francusko-niemieckiej grupy farmaceutycznej Aventis. Natomiast chętnie lokowano kapitały w papiery grupy telewizyjnej TF1, którą włączono do indeksu MSCI. CAC-40 podniósł się o 13,80 pkt. (0,24%).TokioNa parkiecie tokijskim przyjęto z ulgą mniejsze niż oczekiwano ograniczenie udziału japońskich spółek w indeksach MSCI. Dzięki temu zdrożały akcje NTT, NTT DoCoMo i Toyota Motor. Tymczasem do kupowania walorów firmy telekomunikacyjnej KDDI oraz grupy przemysłowo-górniczej Sumitomo Metal Mining zachęciły ich dobre perspektywy. Straty z zeszłego tygodnia odrabiały papiery spółki high-tech Murata Manufacturing. Wzrosły też notowania Tokyo Electron, który osiągnął rekordowo wysokie zyski. Na uwagę zasługiwało także zainteresowanie akcjami Kyocera oraz NEC. Nikkei 225 podniósł się o 299,06 pkt. (2,15%).HongkongWiększa od spodziewanej sprzedaż nieruchomości pobudziła wzrost cen akcji działających w tej dziedzinie przedsiębiorstw. Tymczasem walory firmy developerskiej Cheung Kong Holdings i konglomeratu MTR zdrożały w związku z zapowiedzią włączenia ich do indeksu Morgan Stanley Capital International. Hang Seng zakończył sesję na poziomie o 262,09 pkt. (1,95%) wyższym. n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI