Po dwóch wzrostowych sesjach, podczas których znacznie poprawiły się zarówno nastroje inwestorów, jak i techniczny obraz rynku, spokojniejszy przebieg wczorajszej sesji nie powinien być zaskoczeniem. Pomimo schłodzenia atmosfery, informacje o ofercie zakupu PKN przez austriacki koncern OMV pobudziły wyobraźnię inwestorów pamiętających jeszcze wtorkowe reakcje na doniesienia o ofercie złożonej Elektrimowi przez francuskiego partnera. Zgodnie więc z oczekiwaniami rynek osłabł, ale korekta była niezbyt głęboka i, za sprawą wzrostu PKN, mało widoczna na wskaźnikach.Wczorajsza sesja potwierdziła, że silny impuls wzrostowy z początku tygodnia to nie przypadek, a za jego wywołaniem stali inwestorzy posiadający duży zasób gotówki. Można domniemywać, że był to w części kapitał pochodzenia zagranicznego, a także od polskich inwestorów instytucjonalnych, co skłania obserwatorów rynku do zastanowienia, czy do zakupów przystąpiły już fundusze emerytalne. Jest to o tyle uzasadnione, że wzrost dokładnie zbiegł się w czasie z wypłatą składek przez ZUS. Sposób, w jaki Wig20 osiągnął poziom 1500 punktów, musi rodzić pytanie o dalszy rozwój koniunktury na warszawskim parkiecie. Chociaż w sytuacji makroekonomicznej niewiele się zmieniło, za kontynuacją wzrostowej tendencji można znaleźć wiele argumentów. Istnieje także niewiara większości inwestorów w możliwość dłuższych wzrostów, co z psychologicznego punktu widzenia dobrze świadczy o perspektywach rynku akcji. W związku z powyższym pomimo wielu zagrożeń wydaje mi się, że WIG20 definitywnie pokona poziom 1500 punktów i w średniej perspektywie większość czynników przemawia za kontynuowaniem tendencji wzrostowej, a spadki należy wykorzystać do zakupu akcji.