Udana oferta Inditeksu i dobry debiut Peabody

Od czasu internetowej hossy z początku ub.r. nie było tak dużego popytu na akcje na rynku pierwotnym, jak przy zakończonym w poniedziałek IPO hiszpańskiej spółki Inditex, zajmującej się handlem detalicznym.W transzy zagranicznej tego właściciela sieci sklepów odzieżowych Zara odnotowano 53-krotną nadsubskrypcję. Natomiast akcje amerykańskiego producenta węgla Peabody Energy zostały w czasie wtorkowego debiutu w Nowym Jorku wycenione z 30-proc. premią.Bardziej ostrożni obserwatorzy rynku zwracają uwagę, że zarówno Inditex, jak i Peabody to wyjątkowe spółki. W przeciwieństwie do IPO firm z okresu technologicznego boomu Inditex reprezentuje starą gospodarkę, ma solidny bilans, wysoko oceniany zarząd i dobre perspektywy rozwoju. Z kolei Peabody przyciągnął uwagę inwestorów dzięki kryzysowi energetycznemu w USA i rosnącym cenom węgla.Akcje Peabody zadebiutowały na NYSE po 36 USD, a więc blisko 30% powyżej ceny ofertowej (28 USD). Przez cały dzień akcje Peabody były bardzo aktywnie handlowane, kurs doszedł już nawet do 37,30 USD, by na zamknięciu (36,08 USD) praktycznie wrócić do poziomu debiutu. Przy takim kursie spółka, która w ubiegłym roku finansowym wydobyła ok. 182 mln ton węgla (16% całej produkcji w USA), ma kapitalizację rynkową rzędu 1,85 mld USD.Powodzenie obu tych operacji może też jednak świadczyć o zmianie nastroju rynku wobec emisji nowych akcji. ? Są już przejawy ponownego ożywienia pierwotnych rynków ? powiedział ?Financial Times? Mark Howdle, szef departamentu strategii europejskich akcji w Schroder Salomon Smith Barney.Na obecną poprawę koniunktury niewątpliwie wpłynęły obniżki stóp procentowych w USA i w Europie. O tym, na ile będzie ona trwała, powinny przesądzić korekty w górę prognoz zysków spółek spodziewane w najbliższych miesiącach. ? Wzrosła gotowość inwestorów do ponoszenia ryzyka, a ci, którzy kupują teraz nowe akcje, nie robią tego w odruchu obronnym, ale po ty, by zająć pozycję na rosnącym rynku ? uważa M. Howdle.Dotychczas jednak wartość nowych emisji skierowanych na rynek sięgnęła zaledwie 40 mld euro, a więc o połowę mniej niż w tym samym okresie ub.r. ? wynika z danych Capital Data. Sporo jest jednak nowych emisji czekających na wejście na rynek w najbliższych tygodniach, w tym szacowana na 5 mld USD oferta norweskiego Statoil.Po stronie popytu jest zaś mnóstwo pieniędzy do zainwestowania. Mark Pignatelli zarządzający funduszami w SSSB uważa, że pozycje gotówkowe w europejskich funduszach emerytalnych sięgają rekordowego poziomu 4,5%.

J.B., ?Financial Times?