Pierwsza część dzisiejszej sesji wpisuje się w scenariusz utwardzania gruntu przed testem oporu na poziomie 1500 pkt. Otwarcie dla WIG20 nie przyniosło większych zmian, ale zaraz potem indeks zaczął zniżkować. Z 1485 pkt. spadł do 1472 pkt. i jak na razie to tu znajduje się jego dzisiejsze minimum. Od tej chwili WIG20 zaczął wspinać się w górę, by do obecnej chwili zredukować starty dziś poniesione w całości. Obroty obecnie wynoszą 110 mln zł, więc jak na spadkowy do tej pory charakter sesji ich poziom nie budzi niepokoju.
Kolejny dzień z grona największych spółek wyróżnia się PKN. To on wraz z Elektrimem przewodzi stawce papierów z WIG20 zyskujących najwięcej, po około 2%. Szczególnie w przypadku tej pierwszej spółki zmienia to bardzo zasadniczo średnioterminowy techniczny obraz rynku, gdyż pozwala na przekroczenie linii trendu spadkowego, wyprowadzonej ze szczytu z końca grudnia ub.r. Ta właśnie linia zatrzymała wzrost w ubiegłym miesiącu, co w rezultacie doprowadziło do szybkiej i dość głębokiej korekty. Jeśli kurs PKN utrzyma się do zakończenia sesji powyżej 19,50 zł, to rzeczywiście stanie się on jednym z najbardziej atrakcyjnych walorów na rynku.
Wyraźnej korekcie poddały się akcje KGHM. Po ostatnich silnych wzrostach jest to naturalna reakcja i nie niesie ona ze sobą dalej idących wniosków co do kierunku średnioterminowej koniunktury. Wydaje się, że cena zbliżona do 22 zł jest dobrą okazją do zajęcia pozycji wobec braku sygnałów ostrzegających przed głębszą przeceną.
Prawie 5% przeceną odbiła się na akcjach BSK informacja o załamaniu się koalicji mniejszościowych akcjonariuszy. To zmniejsza znacznie szanse na ogłoszenie kolejnego wezwania na walory banku.
Krzysztof Stępień