Ile zarabiają dyrektorzy na Wall Street?

W 2000 r. dyrektorzy generalni banków, domów maklerskich, firm ubezpieczeniowych i instytucji ubezpieczeniowych mieszczących się na Wall Street zarobili średnio 11,3 mln USD ? wynika z badań przeprowadzonych przez agencję Bloomberga. Rekordzistą okazał się szef Citigroup Sanford Weill, który wzbogacił się o 226 mln USD. Ogółem w pierwszej piątce znaleźli się tylko szefowie renomowanych banków inwestycyjnych.Łącznie 106 ankietowanych przez Bloomberga szefów instytucji z Wall Street w ubiegłym roku zarobiło 1,2 mld USD. Na tę kwotę nie składają się jednak tylko pensje, które średnio sięgnęły 783 tys. USD, ale również specjalne roczne premie oraz środki uzyskane z realizacji opcji na akcje kierowanych przez nich spółek. Średnia premia wyniosła w 2000 r. 2,2 mln USD, z realizacji opcji dyrektor generalny firmy z Wall Street uzyskał zaś przeciętnie 8,4 mln USD.Lider, czyli Sanford Weill, zarabiając łącznie 226 mln USD, podwoił zarobek w stosunku do 1999 r. Zdecydowana większość jego dochodów (196 mln USD) pochodziła z realizacji opcji na akcje Citigroup. Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet gdyby nie dokonał tej operacji, jego ubiegłoroczny zarobek mieściłby się w pierwszej piątce rankingu. Drugie miejsce przypadło Philipowi Purcellowi, kierującemu bankiem Morgan Stanley Dean Witter, który wzbogacił się o 40,8 mln USD, trzecie zaś szefowi Merrill Lynch ? Davidowi Komansky'emu, mogącemu pochwalić się zarobkiem w wysokości 35,5 mln USD. Na dalszych pozycjach znaleźli się James Cayne z Bear Stearns (33,8 mln USD), Richard Fuld z Lehman Brothers (32,5 mln USD) i Henry Paulson, kierujący Goldman Sachs (24 mln USD).Zarobki w 2000 r. były średnio o 26% wyższe niż w 1999 r. ? Pierwsze osiem miesięcy ub.r. były chyba najlepsze w historii bankowości inwestycyjnej na Wall Street i stąd poprawa zarobków osób kierującymi tymi instytucjami ? twierdzi, cytowany przez Bloomberga, Alan Johnson, dyrektor zarządzający nowojorskiej firmy konsultingowej Johnson Associates. ? Ostatni kwartał znacznie jednak pogorszył nastroje, a patrząc na obecną koniunkturę, można spodziewać się wyraźnego spadku zarobków w tym roku ? dodaje.Dobra koniunktura w branży spowodowała, że w 2000 r. wzrosły nie tylko zarobki osób zajmujących najwyższe stanowiska w firmach na Wall Street. Średnio 8 mln USD przypadło osobom bezpośrednio odpowiedzialnym za działalność w bankowości inwestycyjnej. Więcej niż w 1999 r. zarobili też dyrektorzy finansowi, doradcy inwestycyjni oraz najlepiej wykwalifikowani maklerzy.

Ł.K., Bloomberg