Prognoza techniczna rynku akcji
Po trwającej dwa tygodnie fali wzrostowej WIG20 ponownie testuje poziom 1500 punktów. To bardzo ważne, jak skończy się starcie byków i niedźwiedzi ? albo na rynku utrzyma się trend boczny, albo też będziemy mieli do czynienia z silnym rynkiem byka. Jestem zwolennikiem tej pierwszej opcji.
Okolice 1500 punktów to bardzo ważny poziom.Tutaj znajduje się dołek z października zeszłego roku, także powstrzymany został wzrost w połowie kwietnia br. Wreszcie ? rzecz najważniejsza ? na tym poziomie przebiega główna spadkowa linia trendu, wyznaczająca górne ograniczenie kanału spadkowego, który obejmuje ostatnie 14 miesięcy notowań. Zgromadzone w tych okolicach bariery podażowe będę uważał za pokonane, jeśli WIG20 zamknie sesję powyżej 1520 pkt. Dobrze by było, żeby ewentualne wybicie w górę odbyło się przy zwiększonym wolumenie.Realizacja takiego scenariusza to, oczywiście, zmiana trendu na wzrostowy. Dokąd WIG20 mógłby wzrosnąć? Takie absolutne minimum to 1640 pkt. Poziom ten otrzymuję, traktując ostatnie ponad dwa miesiące jako formację podwójnego dna. Pierwsze minimum stanowi małe podwójne dno z przełomu marca i kwietnia, drugie ? to dołek z 9 maja. Wprawdzie jest formacja nieco naciągana i trochę koślawa, ale od biedy nadaje się do wyznaczenia minimalnego zasięgu wzrostu. Poza tym, dość dobrze obrazuje, że wzrost będzie znaczący.Gdyby do zmierzenia przyszłego ruchu użyć kanału spadkowego (odkładając w górę wysokość formacji od punktu wybicia) okaże się, że można spodziewać się WIG20 w pobliżu 2000 punktów. Jakiej metody byśmy nie użyli do odmierzenia przyszłego ruchu indeksu w górę, nie ulega wątpliwości, że zamknięcie WIG20 powyżej 1520 pkt. będzie silnym sygnałem kupna. Mielibyśmy wtedy do czynienia z klasycznymi sygnałami zmiany trendu ? fala spadkowa zakończona na początku kwietnia znacznie powyżej dolnego ograniczenia kanału spadkowego, na początku maja nieudana próba przełamania wyznaczonego wtedy wsparcia, wreszcie wybicie z konsolidacji w górę. Oznaczałoby to korektę lub nawet zakończenie trwającej od marca zeszłego roku bessy.Pozostaję zwolennikiem utrzymania dotychczasowego trendu, który ma kierunek boczny. Oceniam, że byki nie mają dość sił na przełamanie oporu w okolicach 1500 pkt. W połowie kwietnia zwyżkę w okolicach 1500 pkt. zakończyły dwie świece wysokiej fali. Teraz na tym samym poziomie pojawił się krzyż harami, a następnie wisielec. Być może przy takim trendzie nie należy przypisywać tym formacjom zbyt dużego znaczenia, ale na pewno nie jest to układ korzystny dla posiadaczy akcji. Żeby całość nabrała negatywnej wymowy, potrzebny jest spadek i zamknięcie wtorkowej luki hossy, znajdującej się w strefie 1446?1457 pkt. Taka interpretacja wykresu oznacza, że w ramach wspomnianego trendu spadkowego najbliższe sesje powinny upłynąć pod znakiem przewagi niedźwiedzi.Czy zatem jest to dobry moment do sprzedania kontraktów terminowych WIG20? Nie. Żeby powierzyć rynkowi swoje pieniądze, musi już istnieć na nim jakiś trend. Tymczasem po odbiciu od 1500 punktów żadnego trendu na rynku nie będzie. Jako sygnał sprzedaży traktowałbym dopiero przełamanie linii poprowadzonej przez dołki z początku kwietnia i początku maja, znajdującej się obecnie na poziomie 1400 pkt. Być może z ogłoszeniem powrotu na rynek niedźwiedzi właściwe było zaczekanie, aż wykres znajdzie się poniżej dołka z początku kwietnia, który znajduje się na 1317 pkt.
Tomasz Jóźwik