Święta w USA i Wielkiej Brytanii zmniejszają aktywność inwestorów
Przerwa świąteczna unieruchomiła w poniedziałek rynki nowojorskie oraz giełdę londyńską, a nieobecność inwestorów z USA i Wielkiej Brytanii zmniejszyła obroty na parkietach we Frankfurcie oraz Paryżu. Notowania wahały się tam w stosunkowo wąskim przedziale, reagując na czynniki lokalne. Małe były też zmiany cen akcji na giełdach dalekowschodnich.
FrankfurtNieczynne giełdy w Nowym Jorku i Londynie ograniczyły w poważnym stopniu obroty na parkiecie frankfurckim. Liczni zazwyczaj inwestorzy w USA i Wielkiej Brytanii byli bowiem nieobecni. W tych warunkach notowania wahały się w stosunkowo wąskim przedziale i do godz. 18.00 DAX Xetra spadł o 18,36 pkt. (0,3%). Najwyraźniej staniały akcje Commerzbank. Pozbywano się również papierów koncernu motoryzacyjnego DaimlerChrysler w związku z wycofaniem z eksploatacji około 515 tys. pojazdów dostarczonych przez amerykańską część spółki. Uczestników rynku zaniepokoiły też pogłoski o możliwości rezygnacji szefa produkcji samochodów użytkowych. Obniżyły się także notowania na Neuer Markt, gdzie uwagę zwracała wyprzedaż walorów firmy Kinowelt, która działa na rynku praw autorskich dotyczących filmów. Bezpośrednim powodem była zapowiedź gorszych wyników finansowych.ParyżNa giełdzie paryskiej przeważył umiarkowany wzrost notowań, mimo wyraźnego spadku cen akcji France Telecom i jego brytyjskiej spółki zależnej Orange, wyspecjalizowanej w usługach bezprzewodowych. Inwestorzy pozbywali się jej walorów, mimo zdementowania wiadomości o rozmowach w sprawie zakupu przez nią za około 8 mld USD niemieckiego operatora telefonii komórkowej E-Plus. Niższe notowania firm telekomunikacyjnych skompensował wzrost cen akcji sieci supermarketów Casino i innych detalicznych spółek handlowych, a także przedsiębiorstw przemysłu zbrojeniowego, takich jak Thales, oraz czołowych producentów lekarstw. Wśród tych ostatnich na uwagę zasługiwało zainteresowanie papierami Aventis i Sanofi-Syntehlabo. Zdrożały też akcje wytwórcy urządzeń energetycznych Alstom. CAC-40 zakończył sesję na poziomie o 24,38 pkt. (0,44%) wyższym. Obroty były niewielkie ze względu na przerwę świąteczną w USA i Wielkiej Brytanii, która unieruchomiła tamtejsze giełdy.TokioSesja poniedziałkowa przyniosła już piąty z rzędu spadek tokijskiego wskaźnika Nikkei 225. Tym razem stracił on jednak tylko 10,21 pkt. (0,2%). Uczestnicy giełdy chętnie lokowali kapitały w akcje spółek, które opublikowały korzystne wyniki finansowe, względnie zapowiedziały reorganizację. Szczególnie dużym powodzeniem cieszyły się walory ponoszącego straty producenta lekkich samochodów ciężarowych Isuzu Motors. Firma ta, należąca w 49% do General Motors, przedstawiła bowiem plan redukcji personelu oraz wyraziła nadzieję, że w bieżącym roku obrachunkowym, kończącym się 31 marca, powróci do zysków. Ogólną zwyżkę notowań uniemożliwiła jednak negatywna ocena czołowych banków japońskich, które w roku 2000/2001 nie tylko nie zmniejszyły złych długów, ale przeciwnie, nastąpił ich dalszy wzrost. W tych warunkach inwestorzy pozbywali się akcji największych instytucji finansowych, zwłaszcza Mizuho Holdings i Mitsubishi Tokyo Financial Group.HongkongNa parkiecie w Hongkongu wczorajsza sesja przyniosła tylko niewielką zmianę notowań. Hang Seng obniżył się o 14,92 pkt. (0,11%). W dalszym ciągu spadek cen akcji przedsiębiorstw działających na rynku nieruchomości powodowały obawy przed dalszym pogorszeniem koniunktury w miejscowej gospodarce. Szczególny niepokój wywołały najnowsze dane statystyczne, które potwierdziły również osłabienie w pierwszym kwartale aktywności ekonomicznej w USA. Najchętniej pozbywano się walorów firm developerskich New World Development i Hysan Development. Przeciwwagę stanowił natomiast spory popyt na papiery spółek z Chin, do którego przyczyniły się optymistyczne prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w tym kraju. n
Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i michał nowacki