Zmiany w Szeptelu

Z ponad 8% do niespełna 4% głosów na WZA zmniejszył swoje zaangażowanie w Szeptelu Andrzej Rybkowski, były prezes Apeximu. Większość akcji sprzedał zapewne w pakietówkach ? trwa bowiem ożywiony handel walorami spółki w transakcjach pozasesyjnych.W wyniku sprzedaży Andrzej Rybkowski ma ponad 416 tys. akcji spółki z Szepietowa, reprezentujących 3,92% kapitału akcyjnego i 3,76% głosów na WZA. Wcześniej do znanego z działalności w Apeximie inwestora należał pakiet akcji Szeptela, zapewniający ponad 8,5% głosów na WZA.Obecnie, po zejściu poniżej progu 5% przez A. Rybkowskiego (co umożliwia mu dalszą sprzedaż bez informowania o niej) oraz sprzedaży 1 mln akcji przez BRE, na pozycji największego akcjonariusza spółki umocnił się BGŻ, do którego należy pakiet prawie 20% akcji. Bank jest długoterminowym inwestorem w spółce, traktując ją jako kluczową inwestycję w sektorze IT. Znaczącym akcjonariuszem Szeptela jest LG Petro Bank (ma 1 mln akcji). W gronie największych udziałowców od lat znajduje się gmina Szepietowo oraz osoby fizyczne ? Piotr Robełek i Piotr Łuniewski, których zaangażowanie w przedsiębiorstwie w ostatnim czasie również się obniżyło (mają odpowiednio około 12% i 14% głosów na WZA). Handel akcjami koncentruje się w transakcjach pakietowych, dzięki czemu podaż akcji ze strony dotychczasowych akcjonariuszy nie wpływa istotnie na notowania rynkowe (wczoraj kurs Szeptela wyniósł 32 zł). W maju w transakcjach pozasesyjnych właściciela zmieniło ponad 360 tys. akcji. Ceny były bardzo zróżnicowane ? od 18,5 zł do 33,1 zł za papier. Zapewne większość akcji pochodziło od A. Rybkowskiego. W przyszłości może jednak dojść do gruntowniejszych zmian w akcjonariacie. Dotychczasowi udziałowcy Szeptela negocjują bowiem umowę opcyjną z TeleDanmark, na podstawie której Duńczycy mieliby odkupić od nich akcje telekomunikacyjnej spółki. Negocjacje mają dla Szeptela pierwszorzędne znaczenie ? od ich powodzenia inwestorzy finansowi uzależniają udział w nowej emisji akcji. Ponieważ rozmów nie udało się zakończyć przed zakończeniem oferty publicznej akcji serii H, walorów nie udało się sprzedać, a spółka musiała procedurę podwyższenia kapitału rozpocząć od nowa.

K.J.