Negatywna ocena spółek high-tech oraz niechęć do telekomów

Na głównych giełdach europejskich przeważył we wtorek spadek notowań,przy czym najchętniej pozbywano się akcji firm telekomunikacyjnych. Ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęła też negatywna ocena przezGoldman Sachs amerykańskich spółek high-tech EMC i Sun Microsystems.

Nowy JorkPo poniedziałkowej przerwie świątecznej wtorkowe sesje na rynkach nowojorskich rozpoczęły się w niezbyt dobrej atmosferze. Bezpośrednim powodem były pesymistyczne prognozy dotyczące wyników dwóch czołowych spółek high-tech ? EMC, wyspecjalizowanej w bazach danych, i Sun Microsystems, dostarczającej urządzenia do sieci internetowej, które przedstawił Goldman Sachs. Negatywną ocenę ich sytuacji finansowej tłumaczono słabnącą koniunkturą w gospodarce amerykańskiej. Pojawiły się też obawy, że więcej firm o najwyższym poziomie technologicznym może wkrótce ostrzec inwestorów przed spadkiem zysków. W tych okolicznościach na rynku Nasdaq pojawiła się zniżka notowań i w godzinach przedpołudniowych tamtejszy indeks stracił 2,23%. Lepiej było na Wall Street, gdzie Dow Jones podniósł się o przeszło 23 pkt. (0,21%) dzięki zainteresowaniu walorami przedsiębiorstw o stabilnej sytuacji finansowej i możliwym do przewidzenia wzroście zysków.LondynBrak jednoznacznych impulsów z Nowego Jorku przyczynił się do spadku londyńskiego indeksu FT-SE 100, który stracił 25,9 pkt. (0,44 %), głównie wskutek wyprzedaży akcji firm telekomunikacyjnych. Inwestorów rozczarowały wyniki Vodafone Group oraz zbyt niska cena sprzedaży spółki Yell przez British Telecom. Przedpołudniowa zniżka Nasdaqa sprzyjała spadkowi firm high-tech, zwłaszcza Logica. Tymczasem pesymistyczne prognozy odbiły się ujemnie na notowaniach producenta sprzętu kontrolnego dla telekomunikacji Spirent. Zdrożały natomiast walory towarzystw naftowych BP Amoco i Shell, a przychylna rekomendacja pobudziła zwyżkę ceny akcji BAE Systems.FrankfurtNiezadowolenie udziałowców, związane ze spadkiem ceny akcji Deutsche Telekom, nasiliło zniżkę jego notowań. Tymczasem negatywna ocena przez Goldman Sachs amerykańskich firm high-tech spowodowała wyprzedaż walorów analogicznych spółek niemieckich, zwłaszcza Infineon, Siemens i SAP. Jaśniejszym punktem był wzrost cen akcji Munich Re i RWE dzięki zapowiedziom zwiększenia zysków. Do godz. DAX Xetra spadł o 84,19 pkt. (1,35%).ParyżParyski CAC-40 zakończył dzień na poziomie o 64,05 pkt. (1,14%) niższym. Staniały walory spółek telekomunikacyjnych France Telecom, Orange i Bouygues w reakcji na niekorzystne wyniki brytyjskiej Vodafone Group. Niepewność dotycząca przejęcia Lucent Technologies uniemożliwiła wzrost notowań producenta sprzętu dla telekomunikacji Alcatel, a niekorzystne perspektywy zachęciły inwestorów do pozbywania się akcji sieci hoteli Accor i giganta branży spożywczej Danone.TokioNa parkiecie tokijskim zdołano przerwać trwającą przez pięć poprzednich sesji tendencję spadkową. Nikkei 225 podniósł się o 36,12 pkt. (0,26%), głównie dzięki zainteresowaniu inwestorów akcjami banków. Wzrosły ceny walorów Sumitomo Mitsui, Mizuho Holdings, Mitsubishi Tokyo Financial Group oraz UFJ Holdings. Wyraźniejszą zwyżkę uniemożliwiła niepewność, czy uda się ożywić aktywność w gospodarce japońskiej. Inwestorów niepokoił też zapowiadany spadek popytu na komputery osobiste i telefony komórkowe. W efekcie staniały akcje producenta półprzewodników Toshiba oraz dostawcy urządzeń do ich wytwarzania Tokyo Electron. Obniżyły się też notowania innych spółek high--tech, gdyż nie wiedziano, jak po przerwie świątecznej będą przebiegać sesje na rynkach nowojorskich.HongkongUczestników giełdy w Hongkongu niepokoił wciąż mały popyt na nieruchomości, którego potwierdzenie stanowi spadek zapotrzebowania na kredyty hipoteczne. Dlatego w dalszym ciągu pozbywano się akcji działających w tej dziedzinie przedsiębiorstw. Najbardziej staniały walory Cheug Kong Holding, a Hang Seng stracił 109,46 pkt. (0,8%). n

Kolumnę redagują ŁUI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI