Kursy portugalskich spółek spadają poniżej jednego euro

Na portugalskiej giełdzie coraz bardziej popularne staje się amerykańskie określenie ?penny stocks?. W USA oznacza ono akcje, których cena spadła poniżej jednego USD, a na parkiecie w Lizbonie ? poniżej jednego euro.? Świadczy to tylko o rosnącej słabości portugalskiego rynku akcji ? powiedział agencji Bloomberga Sergio Gomez, analityk z lizbońskiego oddziału Barclays Plc. Od początku br. główny indeks tamtejszego parkietu stracił na wartości 12%, podczas gdy stanowiący punkt odniesienia Bloomberg European 500 Index zaledwie 3%.Jednym z ostatnich przykładów tego zjawiska jest wielobranżowy konglomerat Sonae SGPS, który jeszcze w ub.r. zaliczany był do największych pracodawców na Półwyspie Iberyjskim. Od stycznia wartość jego akcji spadła o 19%, do 0,97 euro za walor. Wcześniej w tym ?elitarnym gronie? znalazły się m.in. światowy potentat w produkcji korka ? Corticeira Amorim (w br. jego walory straciły 16%, do 0,9 euro) oraz internetowo-komputerowa firma ParaRede (-55%, do 0,95 euro). Do niedawna te trzy spółki stanowiły 10% kapitalizacji rynkowej głównego indeksu portugalskiej giełdy, PSI-30.Zdaniem analityków, kolejnymi spółkami, których walory będą określane mianem ?penny stocks?, są największy portugalski koncern celulozowo-papierniczy Portucel-Empresa Produtora de Pasta e Papel (tegoroczny spadek cen jego akcji przekroczył już 19%) oraz duża firma budowlana Teixeira Duarte-Engenharia e Construcoes.Większość portugalskich akcji ma nominał 1 euro (jest to prawny wymóg). Obecnie jeśliby np. Sonae, Amorim czy ParaRede chciały uplasować na rynku nowe walory, zapewne nie uzyskałyby na to zgody tamtejszej KPWiG. ? To tylko pogłębia finansowe kłopoty firm, które w obecnej sytuacji potrzebują poważnego zasilenia kapitałowego ? powiedział Bloombergowi Mario Vigario, dyrektor działu analiz w lizbońskim domu maklerskim E-Deal. Nie dotyczy to dwóch pierwszych spółek, które z nowymi emisjami uporały się jeszcze w 2000 r., ale internetowa ParaRede odnotowała w I kwartale znaczącą stratę.Zdaniem ekspertów, za niskie kursy odpowiadają nie tylko warunki rynkowe, ale także przeprowadzane w ostatnim czasie nagminnie splity akcji. Np. Amorim, Sonae i Portucel w stosunku 5:1, a Teixeira aż 12:1. ? W krajach Eurolandu Portugalia jest jedynym rynkiem o tak dużej liczbie spółek notowanych poniżej granicy jednego euro. Zjawisko to jest jeszcze wprawdzie widoczne także w Irlandii, ale na znacznie mniejszą skalę ? stwierdził M. Vigario.

W.K., Bloomberg