Agencja Rozwoju Przemysłu, która ma ponad 7,6% akcji Okocimia nie zamierza ich odsprzedawać w wezwaniu ogłoszonym przez Carlsberga ? powiedziała Reuterowi Romualda Sarzyńska, rzecznik prasowy ARP. Nie chciała jednak podać powodów takiej decyzji. Agencja najprawdopodobniej uznała, że cena, którą oferują Duńczycy, na poziomie 16,25 zł nie jest atrakcyjna. Niewykluczone że będzie starała się wynegocjować lepszą. Już kilka razy Skarbowi Państwa udało się sprzedać akcje inwestorowi drożej, niż zrobili to mali akcjonariusze (tak było w przypadku np. BPH i Morlin).Tymczasem kolejne biuro maklerskie zaleca odpowiedzenie na wezwanie Carlsberga (ma ponad 50% akcji i chce skupić wszystkie pozostałe). Rekomendację taką wydał DM WBK, którego analitycy uważają, że prawdopodobieństwo ogłoszenia kontrwezwania z wyższą ceną jest znikome. ?Żaden z inwestorów finansowych nie informował o posiadaniu znacznego pakietu akcji Okocimia i oceniamy, że szanse na zorganizowanie koalicji, która mogłaby podjąć z Carlsbergiem negocjacje na temat wyższej ceny w wezwaniu, są niewielkie? ? czytamy w raporcie DM WBK.Grzegorz Lityński, analityk DM WBK, sądzi, że Carlsberg chce zgromadzić większość 4/5 głosów wystarczających do uchwalenia nowej emisji akcji Okocimia bez prawa poboru. Nowe walory spółki mogłyby być wydane w zamian za akcje innego przejmowanego browaru. Zdaniem G. Lityńskiego, obiektami przejęcia mogą być znajdujące się jeszcze w rękach rodzimego kapitału browary: Piast, Perła, Strzelec, Łomża oraz Łódzkie.

D.W.