Negatywne sygnały wygenerowane w czasie ostatnich sesji na wykresie indeksu spółek technologicznych TechWig (potwierdzenie formacji wyrzucenia z 5 czerwca br., przełamanie linii dwumiesięcznego trendu wzrostowego, sygnał sprzedaży na MACD oraz wybicie dołem z formacji trójkąta), musiały przełożyć się na duże spadki na kolejnych sesjach. Dlatego czwartkowy, ponad 2%, spadek indeksu nie powinien nikogo dziwić. Strona popytowa może się tylko cieszyć, że wobec tak zdecydowanych sygnałów do opuszczenia rynku, przecena była relatywnie mała. Jednak taki stan rzeczy nie powinien długo się utrzymać, a to w związku z kolejnymi sygnałami do opuszczenia rynku. Na wczorajszej sesji zostało bowiem przełamane wsparcie, słabe zresztą, tworzone przez lukę hossy z 6 kwietnia br. Tym samym droga do tegorocznych minimów jest otwarta. Obecnie niepokoi tylko znaczne wyprzedanie rynku, które może prowokować korektę ostatnich spadków, będącą jednocześnie ruchem powrotnym w kierunku przełamanej linii trendu wzrostowego, czy też dolnego ograniczenia wspomnianego wyżej trójkąta. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że o ile taki ruch miałby się zmaterializować, to oczekiwałbym go na sesji piątkowej, gdyż później nie będzie miał już racji bytu. W związku z tym rynek powinien szybko dotrzeć w okolice 820 pkt., gdzie rozegra się walka o kształt koniunktury w najbliższych dwóch-trzech miesiącach.