Indeks największych spółek wyłamał się dołem z formacji trójkąta zwyżkującego, co musiało poskutkować wystąpieniem wielu bardzo negatywnych sygnałów technicznych. Przebite zostały dwie najpopularniejsze średnie kroczące SK-15 i SK-45. MACD nie zdołał utrzymać się ponad linią równowagi i już po czwartkowej sesji znalazł się w strefie ujemnej. Należy jednak brać pod uwagę, że ostatnio wszystkie takie sygnały na tym oscylatorze okazywały się pułapkami, a momenty przebicia linii równowagi były najlepszymi momentami do zajmowania odwrotnych pozycji, niż to, co nakazywała teoria. Tym razem jednak wygląda na to, że sygnał sprzedaży był poprawny. Liczna grupa szybkich oscylatorów również wygenerowała sygnały sprzedaży i znalazła się w strefach ujemnych, ale o żadnych sygnałach kupna na razie nie ma co marzyć. Ukształtowana w piątek kolejna czarna świeca, która nawet nie naruszyła czwartkowego okna bessy, to kolejny sygnał panowania niedźwiedzi. Okno to będzie w przyszłości jednym z oporów, jakie może napotkać ewentualny ruch wzrostowy. Również na wykresie świec tygodniowych zbudowana została długa czarna świeca, która nie może dawać nadziei na szybką poprawę sytuacji. Najbliższe wsparcie to poziom 1317 pkt., czyli dołek z początku kwietnia, ale szanse na jego skuteczną obronę są w tej sytuacji bardzo wątpliwe.